Reklama

Reklama

Pijany myśliwy strzelał do samochodu

Policja zatrzymała w nocy ze środy na czwartek nietrzeźwego myśliwego, który koło miejscowości Lipków pod Warszawą strzelił ze sztucera do przypadkowego samochodu.

Jak poinformował Andrzej Browarek z zespołu prasowego Komendy Stołecznej Policji, tuż przed północą odebrano zgłoszenie od mężczyzny, który przejeżdżał swoim samochodem przez las koło Lipkowa. Zauważył on inne auto, a przy nim dwóch mężczyzn, jeden z nich miał broń.

Reklama

Kiedy kierowca odjechał kilkadziesiąt metrów, usłyszał huk i poczuł uderzenie. Okazało się, że w samochód trafił pocisk z broni - przebił zderzak i wpadł do środka. Po chwili z lasu wyjechał samochód, przy którym wcześniej widział uzbrojonego mężczyznę. Mężczyzna pojechał za tym autem i wezwał policję.

Po krótkim pościgu policjanci zatrzymali 47-letniego Adama T. i 19-letniego Rafała P. Okazało się, że strzelał Adam T., który miał w organizmie 3 promile alkoholu. Autem kierował 19-latek, który był trzeźwy.

Jak powiedział Browarek, Adam T. ma pozwolenie na broń i licencję myśliwego. Odpowie teraz za narażenie na utratę życia lub zdrowia oraz używanie broni pod wpływem alkoholu. Policja wystąpiła już do Polskiego Związku Łowieckiego o cofnięcie licencji, T. z pewnością straci też pozwolenie na broń - dodał Browarek.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy