Reklama

Reklama

Piekło zwierząt. Właściciel gospodarstwa z zarzutami znęcania się ze szczególnym okrucieństwem

We własnych odchodach, wśród rozkładającej się padliny, skrajnie wyczerpane i niedożywione - tak wyglądały warunki, w jakich wyszkowscy policjanci znaleźli pięć krów podczas interwencji w jednym z gospodarstw w gminie Zabrodzie (woj. mazowieckie). Pozostałe trzy sztuki bydła były martwe. Właściciel usłyszał zarzut znęcania się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem.

W czwartek policja w Wyszkowie została powiadomiona, że w jednym z gospodarstw w gminie Zabrodzie znajduje się padłe bydło. Funkcjonariusze po przyjeździe pod wskazany adres wyraźnie poczuli nieprzyjemną woń. Postanowili przeszukać budynki gospodarcze na terenie posesji 64-letniego mężczyzny. 

"Niestety ich oczom ukazał się przerażający widok. Wewnątrz budynku znajdowały się trzy padłe sztuki bydła, w stanie znacznego rozkładu oraz pięć żywych, pozostawionych bez dostępu do wody i odpowiedniej ilości pożywienia" - czytamy w komunikacie. 

Reklama

Zwierzęta pozostawione praktycznie bez opieki leżały we własnych odchodach, były skrajnie zaniedbane i niedożywione. 

Właściciel usłyszał zarzuty

Na miejsce wezwana została grupa dochodzeniowo-śledcza, technik kryminalistyki, którzy wykonywali czynności pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Wyszkowie. Towarzyszyli im przedstawiciele Inspekcji Weterynaryjnej i Urzędu Gminy Zabrodzie. 

Trzy padłe krowy, które były w znacznym stopniu rozkładu przekazane zostały do utylizacji. Pozostałe pięć sztuk oraz dwa psy - decyzją Inspekcji Weterynaryjnej - zostały wywiezione w miejsce, gdzie otrzymały odpowiednią opiekę. 

Właściciel odpowie za znęcanie się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem. Sąd postanowił na najbliższe dwa miesiące umieścić go w areszcie. Za popełnione czyny grozi mu do pięciu lat więzienia. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy