Szef warszawskiego Forum Młodych PiS, radny warszawski Jarosław Krajewski powiedział, że akcja będzie miała charakter cykliczny. - Dziś rozpoczynamy akcję, która będzie przypominała warszawiakom, kto odpowiada za paraliż komunikacyjny w Warszawie - powiedział Krajewski. Jak dodał, ważne jest, aby władze Warszawy przyznały się do błędów. Według Krajewskiego jednym z takich błędów jest remont Alej Jerozolimskich, który nie trwa 24 godziny na dobę. Jak podkreślił, gdyby prace trwały przez całą dobę, to przyczyniłoby się to do szybszego zakończenia prac. Krajewski powiedział, że remontów ulic nie powinno przeprowadzać się po zakończeniu wakacji. - Remont ten trwa już 2,5 miesiąca - zauważył. - Chcemy wnieść na najbliższej Radzie Warszawy, aby pani prezydent przedstawiła informacje na temat możliwości przyspieszenia trwających remontów i usprawnienia komunikacji publicznej - powiedział. Działacz FM, radny warszawski Michał Grodzki, ocenił, że można było lepiej skoordynować prace remontowe warszawskich ulic. - Musimy pamiętać, że ulice nie są własnością osób, które przy nich mieszkają - powiedział Grodzki. - Jeżeli ja zechciałbym się położyć przy ulicy Marszałkowskiej i powiedziałbym, że samochody przejeżdżające obok mnie przeszkadzają mi w spaniu, wszyscy uznaliby to za nonsens - dodał.