Ogień strawił halę w Płocku. Strażacy przekazali nowe informacje
Strażakom udało się opanować pożar hali, który wybuchł w Płocku w sobotę. Trwa dogaszanie i identyfikacja potencjalnych zarzewi. Budynku nie udało się uratować, do wewnątrz zapadła się metalowa konstrukcja hali, w której mieściła się m.in. drukarnia i sklep meblowy - przekazał Polsat News rzecznik komendanta straży pożarnej w Płocku. Akcja gaśnicza trwała całą noc, nikt nie ucierpiał.

W skrócie
- Strażacy opanowali pożar hali w Płocku, trwają działania dogaszające i identyfikacja zarzewi.
- Hala przy ulicy Rembielińskiego została doszczętnie zniszczona, metalowa konstrukcja zapadła się do środka, konieczna będzie rozbiórka obiektu.
- Ewakuowani mieszkańcy pobliskiego budynku bezpiecznie wrócili do mieszkań, nikt nie odniósł obrażeń.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Źródło pożaru, który w poniedziałek opanował halę przy ul. Rembielińskiego w Płocku, udało się zlokalizować przed północą. Akcja gaśnicza z udziałem kilkudziesięciu zastępów straży pożarnej trwała całą noc. Choć sytuacja została opanowana, na miejscu wciąż pracują strażacy, którzy kontynuują dogaszanie.
- Działania były bardzo trudne ze względu na to, że znajdowało się tu bardzo dużo materiałów palnych, sklep odzieżowy, drukarnia, sklep meblowy. Nie mogliśmy wprowadzić funkcjonariuszy do środka ze względu na to, że była to konstrukcja metalowa - powiedział Polsat News mł. kpt. Wojciech Pietrzak, rzecznik komendanta straży pożarnej w Płocku
- (Trwa - red.) dogaszanie, przeszukiwanie miejsc zarzewi ognia, więc można powiedzieć, że sytuacja jest opanowana - dodał rzecznik.
Pożar w Płocku. Ogień doszczętnie strawił halę
Wiadomo już, że hala będzie musiała zostać wyburzona. Zniszczeniu uległy metalowe elementy konstrukcyjne, przez co obiekt zapadł się do wewnątrz.
W trakcie akcji gaśniczej strażacy robili wszystko, aby ogień nie przeniósł się na pobliskie drzewa i sąsiadujący blok. Funkcjonariusze podjęli decyzję o ewakuacji kilkudziesięciu mieszkańców budynku mieszkalnego, którzy wrócili już bezpiecznie do swoich mieszkań.
- Bałam się, że jednak przejdzie na ten blok. Okazało się, że jest okej, ale już wchodziło na dach - powiedziała mieszkanka budynku.
Przed przyjazdem strażaków z restauracji przylegającej do płonącej hali ewakuowanych zostało sześć osób, żadna z nich nie ucierpiała.
Akcja gaśnicza w Płocku trwała całą noc. "Działania były bardzo trudne"
Pożar hali przy ulicy Rembielińskiego w Płocku wybuchł w poniedziałek ok. godz. 19. Ogień zajął cały budynek mieszczący się w gęsto zabudowanej okolicy. Oprócz budynku mieszkalnego w pobliżu hali znajduje się stacja benzynowa.
Strażacy podjęli decyzję o zamknięciu ulic, a akcję gaśniczą utrudniały warunki pogodowe. Poniedziałek w Płocku był bardzo słoneczny, a temperatura przekroczyła 21 stopni Celsjusza, w kraju z kolei panuje susza. Służby zaleciły mieszkańcom okolicy zamknięcie okien, stan powietrza monitorowała Specjalistyczna Grupa Ratownictwa Chemiczno-Ekologicznego.












