Reklama

Reklama

Nauczycielka oskarżona ws. samobójstwa ucznia

Do Sądu Rejonowego w Mławie trafił akt oskarżenia wobec nauczycielki, 54-letniej Bożeny S., obejmujący zarzut psychicznego i fizycznego znęcania się nad uczniem gimnazjum, 14-letnim Dominikiem Sz. z Bieżunia (Mazowieckie), czego następstwem było samobójstwo chłopca.

W trakcie śledztwa, które prowadziła Prokuratura Rejonowa w Mławie, Bożena S. nie przyznała się do zarzucanych czynów i odmówiła składania wyjaśnień. Grozi jej od 2 do 12 lat pozbawienia wolności.

Akt oskarżenia, który został skierowany do Sądu Rejonowego w Mławie, dotyczy znęcania się psychicznego i fizycznego nad Dominikiem Sz. w okresie od września 2014 r. do maja 2015 r. - poinformowała w piątek PAP rzeczniczka płockiej Prokuratury Okręgowej Iwona Śmigielska-Kowalska.

"Zarzut wobec Bożeny S., która była nauczycielką chemii Dominika, obejmuje znęcanie się psychiczne i fizyczne nad małoletnim uczniem poprzez poniżanie, szydzenie, obrażanie i ośmieszanie, a także naruszanie jego nietykalności cielesnej, w następstwie czego targnął się on na własne życie przez powieszenie się" - powiedziała Śmigielska-Kowalska.

Reklama

Jak zaznaczyła, jeszcze przed skierowaniem aktu oskarżenia do sądu, wydane zostało postanowienie o zabezpieczeniu majątkowym wobec Bożeny S., by w ten sposób zabezpieczyć możliwość wykonania ewentualnej przyszłej kary, np. w postaci zadośćuczynienia.

Dominik Sz. popełnił samobójstwo, wieszając się na sznurówkach, w maju 2015 r. Tego dnia chłopiec nie chciał pójść do szkoły, argumentując, że obawia się jednej z lekcji. Przed śmiercią napisał list pożegnalny, w którym m.in. zamieścił nazwiska swych znajomych, charakteryzując ich jako: "kolegów, przyjaciół i wrogów".

W trakcie śledztwa dotyczącego samobójstwa Dominika Sz. badano zachowanie jego rówieśników, a także to, czy do śmierci chłopca mogła przyczynić się postawa dorosłych. Ustalono m.in., że Dominik był nękany przez część uczniów, którzy wyśmiewali się z jego sposobu bycia, ubioru i fryzury, często wyzywali i szarpali.

Do sądu rodzinnego skierowano wnioski wobec pięciu nieletnich. Postępowanie to ma ustalić m.in., czy są oni zdemoralizowani i czy konieczne jest zastosowanie środków wychowawczych.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje