Reklama

Reklama

Mazowieckie: Policjanci zatrzymali trzech mężczyzn za wysadzenie bankomatu

Policjanci zatrzymali trzech mężczyzn, którzy powodując wybuch włamali się do bankomatu w Cegłowie (Mazowieckie) i usiłowali ukraść z niego pieniądze - powiedział w środę PAP rzecznik prasowy Komendy Stołecznej Policji nadkom. Sylwester Marczak.

Jak przekazał nadkom. Sylwester Marczak w akcji brali udział funkcjonariusze z trzech policyjnych garnizonów. "Policjanci wydziału kryminalnego Komendy Wojewódzkiej z Kielc ustalili, że na terenie województwa mazowieckiego planowane jest włamanie do jednego z bankomatów. Biorąc powyższe pod uwagę, do działań zaangażowani zostali policjanci z Komendy Wojewódzkiej Policji z siedzibą w Radomiu, jak również Komendy Stołecznej Policji" - podał policjant.

Reklama

Wskazał, że z każdym kolejnym dniem policjanci byli coraz bliżej najważniejszych ustaleń dotyczących między innymi miejsca kradzieży. "Ostatecznie sprawcy działali na terenie powiatu mińskiego" - dodał.

Do zatrzymania doszło pod koniec ubiegłego tygodnia w Cegłowie pod Mińskiem Mazowieckim.

Trzech mieszkańców Kielc w wieku od 30 do 43 lat w nocy i przy użyciu materiałów wybuchowych wysadziło bankomat. "Wielkim zaskoczeniem dla nich było pojawienie się policjantów. Zostali zatrzymani zanim zdążyli ukraść kasetę z gotówką" - podkreślił nadkomisarz.

Marczak poinformował również, że straty, jakie spowodowali wysadzając bankomat wynoszą 100 tysięcy złotych.

Po zatrzymaniu podejrzanych policjanci przeprowadzili oględziny miejsca zdarzenia zabezpieczając jak największą ilość śladów, w tym zabezpieczono samochód zatrzymanych. "Czynności pozwoliły na ustalenie, że mężczyźni używając mieszaniny gazów technicznych, doprowadzili do zniszczenia bankomatu metodą 'na wybuch', próbując dostać się do pieniędzy" - tłumaczył policjant.

Zatrzymani mężczyźni zostali przesłuchani w prokuraturze, gdzie usłyszeli zarzuty usiłowania kradzieży z włamaniem. Sąd Rejonowy w Mińsku Mazowieckim na wniosek prokuratora zastosował wobec trójki zatrzymanych areszt tymczasowy na trzy miesiące.

Za zarzucane im czyny może grozić nawet do 10 lat więzienia.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne