Reklama

Reklama

Mazowieckie: 53-latek zawiadomił policję, że skradziono mu siedem ton kurek

53-letni mieszkaniec woj. mazowieckiego został zatrzymany przez policję po tym, jak okazało się, że złożył fałszywe zawiadomienie o kradzieży. Poinformował funkcjonariuszy, że ktoś przywłaszczył sobie siedem ton kurek o wartości przeszło 31 tys. euro.

Jak przekazała we wtorek (20 października) asp. Marta Dymek z KPP dla Powiatu Warszawskiego Zachodniego, do komisariatu w Ożarowie Mazowieckim zgłosił się mężczyzna, który zawiadomił o kradzieży grzybów o wartości blisko 31,5 tys. euro. 

Reklama

- Ukrył on przed funkcjonariuszami fakt, do kogo należą kurki. Śledczy z komisariatu szybko jednak ustalili, że składa fałszywe zeznania - wyjaśniła policjantka.

Jak się okazało 53-latek zamówił siedem ton kurek, za które nie zapłacił. Grzyby miały być dostarczone z Ukrainy pod wskazany przez niego adres.

Poszedł na komendę i złożył fałszywe zawiadomienie

W międzyczasie kierowca, który je przewoził, dowiedział się od dostawcy, że odbiorca nie wywiązał się z umowy i nie zapłacił za kurki. Grzybów mu więc nie dostarczył.

- Fakt ten zdenerwował 53-latka na tyle, że postanowił złożyć fałszywe zawiadomienie o popełnionym przestępstwie przez pracownika dostarczającego kurki - wyjaśniła asp. Marta Dymek.

Dodała, że do całej sprawy włączyli się kryminalni ze starobabickiej komendy, którzy zatrzymali 53-latka. "Prokurator przedstawił mu zarzuty" - przekazała policjantka.

Za popełnione przestępstwa grozi mu kara do 8 lat pozbawienia wolności. Mężczyzna został objęty policyjnym dozorem.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL