Reklama

Reklama

Koniec "białego miasteczka" w dotychczasowej formie. Jest oświadczenie medyków

"W obliczu tragedii, która wydarzyła się wczoraj naprzeciwko Kancelarii Premiera, podjedliśmy decyzję o zmianie formuły działalności «białego miasteczka» na «cichy dyżur»" - zakomunikowali w niedzielę wieczorem protestujący medycy. "Zmiana formuły działania "białego miasteczka" oznacza dalsze dążenie do realizacji naszych, wciąż aktualnych, postulatów."

W obliczu tragedii, wobec impasu w rozmowach ze stroną rządową, pozostajemy w otwartości na rozmowy dwustronne z merytorycznymi przedstawicielami premiera, nie warunkując tego personalnie" - czytamy w komunikacie Ogólnopolskiego Komitetu Protestacyjno-Strajkowego. 

W oświadczeniu stwierdzono, że "celem powstania białego miasteczka było zamanifestowanie potrzeby pilnego wprowadzenia skutecznych rozwiązań w systemie publicznej ochrony zdrowia". Wskazano w nim także, że organizatorzy nie chcą, "by miasteczko i jego tragiczne wydarzenia wykorzystywano do wywoływania hejtu wobec protestujących pracowników ochrony zdrowia".

Reklama

W oświadczeniu dodano, że protestujący pozostają w otwartości „na rozmowy z merytorycznymi przedstawicielami premiera, nie warunkując tego personaliami”. - "Cichy Dyżur" będzie polegać na tym, że wstrzymujemy wszelkie akcje profilaktyczne oraz nie będziemy już edukować pacjentów w formie prelekcji o systemie ochrony zdrowia. Natomiast uczestnicy protestu będą w "białym miasteczku" nieustanie przebywać i będą w nim nocować” – powiedział PAP Gilbert Kolbe.

"Białe miasteczko". Padły strzały

Do tragicznego zdarzenia doszło w sobotę podczas konferencji prasowej komitetu protestacyjno-strajkowego w Warszawie, na terenie "białego miasteczka" przy al. Ujazdowskich około godziny 10.20. Zebrani na miejscu usłyszeli huk. 

Konferencja została przerwana. Medycy rzucili się na pomoc starszemu mężczyźnie. 

Policja przekazała, że ze wstępnych ustaleń wynika, iż doszło do samookaleczenia. Podkomisarz Rafał Retmaniak z biura prasowego Komendy Stołecznej Policji podał, że poszkodowany z obrażeniami twarzy został przewieziony do szpitala, gdzie zmarł.

Więcej na portalu polsatnews.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje