Reklama

Reklama

Działacz PiS pobity. Śledztwo umorzone

Ze względu na niewykrycie sprawcy, prokuratura umorzyła śledztwo ws. pobicia młodego działacza Prawa i Sprawiedliwości z Radomia. Do zdarzenia doszło w czerwcu. Zdaniem polityków PiS pobicie miało mieć charakter "politycznych porachunków".

Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Radomiu Małgorzata Chrabąszcz zaznaczyła, że pokrzywdzony nie występował w śledztwie jako działacz PiS, a samo postępowanie nie miało kontekstu politycznego.

Reklama

Rzeczniczka podkreśliła, że chociaż przestępstwo, którego ofiarą padł młody radomianin, jest ścigane w trybie prywatnoskargowym, jednak w tym przypadku prokurator wszczął dochodzenie, ponieważ pokrzywdzonemu trudno byłoby samemu wykryć sprawcę. Śledczy starali się to uczynić, ale bez powodzenia. "Niestety monitoring nie zarejestrował momentu zdarzenia" - zaznaczyła rzeczniczka. "Z powodu niewyrycia sprawcy, prokurator umorzył postępowanie" - dodała.

Według pokrzywdzonego 25 czerwca w późnych godzinach został on napadnięty w centrum Radomia. Sprawca miał podbiec do niego z tyłu, kopnąć go w plecy, uderzyć dwukrotnie w twarz i uciec.

O pobiciu młodego działacza PiS w Radomiu poinformował dziennikarzy dzień po zdarzeniu poseł Marek Suski (PiS). Według parlamentarzysty ponieważ młody człowiek - jako członek medialnego zespołu PiS w Radomiu - publicznie krytykował prezydenta Radomia Radosława Witkowskiego (PO), można domniemywać, że powodem pobicia były polityczne porachunki. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje