Reklama

Reklama

CBA przekazało policji sprzęt za ok. pół miliona zł

Szef CBA Paweł Wojtunik przekazał policji dwa specjalistyczne karabiny snajperskie, amunicję, dziewięć kombinezonów dla płetwonurków i linę do spuszczania się ze śmigłowca, o wartość około pół miliona złotych. Jak wyjaśniał, sprzęt "marnował się" w magazynach Biura. Sprzęt CBA trafił do Biura Operacji Antyterrorystycznych.

Jak wyjaśniał dziennikarzom Wojtunik, karabiny, kombinezony, kupione jeszcze za czasów jego poprzednika Mariusza Kamińskiego, leżały niewykorzystywane w magazynach. "Głupotą byłoby trzymać je dalej, tym bardziej że inne służby mają rzeczywiste potrzeby" - mówił.

Reklama

Policjanci dostali też od CBA specjalistyczną linę, służącą do akcji prowadzonych ze śmigłowców. Ona również znalazła się w magazynach CBA, mimo że Biuro nie posiadało śmigłowca.

- Na pewno będzie potrzebna policjantom, którzy mają śmigłowce. Myślę, że jeśli przez dwa, trzy lata leżała nieużywana, to nie wydarzy się teraz nic takiego, co spowodowałoby, że będzie potrzebna. W akcjach CBA potrzebna jest umiejętność realizowanie w sposób niejawny, bardzo zaawansowanych czynności operacyjnych, obserwacyjnych - podkreślał szef Biura. Jak dodał, także karabiny snajperskie są w jego ocenie "zbyt długie i zbyt ciężkie", by mogły być wykorzystywana przez funkcjonariuszy podległej mu formacji.

Pytany o powody zakupu takiego sprzętu Wojtunik podkreślał, że ich nie zna. - Traktuje to w kategoriach gwałtownego budowania zaplecza, również zbrojeniowego. Nie chciałbym mówić o pewnym amatorstwie w poszukiwaniu takiego sprzętu. (...)Pan minister Kamiński jako szef nie miał na ten temat wiedzy specjalistycznej i realizował zapotrzebowania, podpowiedzi pracowników. Pytanie, na ile były one słuszne. Myślę, że efekt finalny jest dobry, policja posiada dobry sprzęt, na który może w chwili obecnej nie byłoby jej stać - zaznaczył.

Nie wykluczył, że w przyszłości CBA przekaże innym służbom jeszcze jakiś sprzęt, który zalega w jego magazynach.

Radości z daru CBA nie krył szef policji Andrzej Matejuk. - Jest to sprzęt najwyższej klasy i na pewno jest nam potrzebny. (...) Sprzęt do nurkowania, liny przydają się w różnych warunkach. Niedawno przeżyliśmy powódź. Objęła ona niemal cały kraj i wtedy do ratowania ludzi wykorzystywane były właśnie takie liny - mówił komendant. Przyznał również, że karabiny snajperskie przydadzą się do zabezpieczania imprez m.in., a w trakcie zbliżającej się prezydencji Polski w Radzie UE (Polska obejmie przewodnictwo w lipcu 2011 r.).

- Broni tej klasy nie mieliśmy nigdy. To bardzo dobry sprzęt pod względem wykonania, precyzji strzału. To jedne z najlepszych karabinów na świecie - mówił dziennikarzom jeden z antyterrorystów, służący w policji od 17 lat.

Pytany, czy BOA ubiegało się o tego typu wyposażenia, odpowiedział krótko: "marzenia zawsze są

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy