Byli pijani, mieli zaatakować taksówkarza. Ukraińcy z zarzutami
Zatrzymano czterech Ukraińców, którzy są podejrzani o atak na warszawskiego taksówkarza. Mężczyźni mieli wspólnie pobić pokrzywdzonego oraz uszkodzić jego pojazd. W chwili ujęcia byli pod wpływem alkoholu.

W skrócie
- Czterech Ukraińców zostało zatrzymanych przez policję po ataku na warszawskiego taksówkarza.
- Mężczyźni byli pod wpływem alkoholu i mieli pobić kierowcę oraz uszkodzić jego pojazd.
- Wszyscy usłyszeli zarzuty, dwóch dodatkowo odpowie za uszkodzenie mienia. Cała czwórka objęta została dozorem policyjnym.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Zgodnie z relacją kierowcy taksówki mężczyźni mieli być pijani już w trakcie przejazdu. Jeden z Ukraińców był w takim stanie, że prowadzący auto musiał pomóc mu wysiąść. Pozostali mężczyźni "nie mogli sobie z nim poradzić".
Kiedy taksówkarz pomagał Ukraińcowi wysiąść z samochodu, niespodziewanie doszło do ataku. Obcokrajowcy pobili kierowcę, a także uszkodzili lusterka w samochodzie i zarysowali karoserię pojazdu.
Brutalny atak na taksówkarza w Warszawie. Policja zatrzymała Ukraińców
Poszkodowany kierowca zawiadomił o incydencie policjantów z Pragi Południe, którzy wezwali pomoc medyczną, a następnie podjęli poszukiwania za podejrzanymi. Niedługo później cała czwórka została przez schwytana w jednym z pobliskich mieszkań.
Na miejscu funkcjonariusze zabezpieczyli odzież Ukraińców, na której było widać wyraźne ślady szarpaniny.
Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił na postawienie mężczyznom zarzutów. Wszyscy odpowiedzą za pobicie. Dodatkowo 21-latkowi oraz jednemu z 19-latków zarzuca się uszkodzenie mienia.
Obcokrajowcy zostali objęci dozorem policyjnym. Dodatkowo nałożono na nich zakaz zbliżania się do pokrzywdzonego oraz kontaktowania się z nim.











