Reklama

Reklama

​Brakuje pieniędzy na wypłaty 500 plus w Warszawie? Spór narasta

Władze Warszawy twierdzą, że otrzymują za małe środki z rządu, by wypłacać świadczenie 500 plus. Z kolei Ministerstwo Finansów zarzuca Ratuszowi, że ten źle zarządza środkami - informuje "Dziennik Gazeta Prawna". Na sporze tracą świadczeniobiorcy, którzy wciąż nie otrzymują pieniędzy w wyznaczonym czasie.

Jak podaje "DGP", mieszkańcy stolicy skarżą się na spore opóźnienia. Warszawa jest w tej kwestii niechlubnym wyjątkiem, gdyż inne miasta nie zgłaszają problemów z wypłatą świadczeń - czytamy.

Ratusz: Za mało pieniędzy od rządu

Według informacji "DGP", sprawa dotyczy kwoty pół miliarda złotych. Tyle, zdaniem Ratusza, brakuje, by wypłacić świadczenie wszystkim zainteresowanym w okresie od sierpnia do grudnia tego roku. 13 września, prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski napisał do premiera Morawieckiego list, w którym alarmował o wspomnianym braku.

Jak twierdzi Trzaskowski, obecny plan wydatków w wysokości ok. 776,9 mln zł "nie zabezpiecza potrzeb mieszkańców Warszawy w zakresie realizacji programu Rodzina 500 Plus i już we wrześniu zabraknie środków na wypłatę świadczeń dla rodziców".

Reklama

"Stan taki powoduje nie tylko paraliż wypłat spowodowany brakiem środków, ale również blokuje wydawanie kolejnych informacji o przyznaniu świadczenia wychowawczego, ponieważ wiąże się to z zaciąganiem zobowiązań finansowych ponad plan, co skutkuje naruszeniem dyscypliny finansów publicznych" - pisał Trzaskowski.

Rząd: Warszawa źle zarządza środkami

Do sprawy odniosła się zarówno strona rządowa, jak i rzeczniczka wojewody mazowieckiego. To po stronie wojewody jest bowiem przyjęcie środków od rządu i przekazanie ich miastu.

"Warszawa dostała pieniądze na cały sierpień i wrzesień. Nie wiem, skąd informacje o brakujących środkach. Na pewno pieniądze na wszystkie wypłaty są zabezpieczone, środki są wypłacane w transzach zgodnie z harmonogramem. Jeszcze w tym tygodniu miasto dysponowało wolnymi środkami na koncie" - powiedziała w rozmowie z "DGP" Ewa Filipowicz, rzeczniczka wojewody mazowieckiego.

Zdaniem rzeczniczki, Warszawa zgłosiła zapotrzebowanie i dokładnie taką kwotę otrzymała.

Także strona rządowa winą za blokadę wypłat 500 plus obarcza Ratusz. Ministerstwo Finansów informuje, że przekazało środki zgodne ze zgłoszonymi przez miasto potrzebami. Zdaniem ministerstwa, problem może wynikać z tego, że to Ratusz źle oszacował zapotrzebowanie na wypłaty i stąd zgłaszane braki.

"Zgodnie z informacją Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego wszystkie środki na realizację świadczeń we wrześniu zostały przekazane do 19 września tego roku we wnioskowanej przez Pana Prezydenta wysokości. Dotyczy to zapotrzebowania zgłoszonego przez m. st. Warszawa w wysokości ok. 67 mln zł (wniosek z 26 sierpnia), jak i kolejnego zwiększenia zapotrzebowania na wypłatę świadczeń 500+ w wysokości 35 mln zł (wniosek z 10 września)"- głosi komunikat resortu.

Jak zauważa "DGP", strony sporu powołują się na inne dane. Ratusz mówi o globalnych potrzebach miasta do końca roku, a resort i wojewoda o miesięcznym zapotrzebowaniu miasta.

Ministerstwo wytyka przy okazji Warszawie wolne tempo rozpatrywania wniosków w sprawie świadczenia. "Ministerstwo zwraca również uwagę na istotnie niższy wskaźnik realizacji programu Rodzina 500 Plus (stosunek liczby złożonych wniosków do liczby zakończonych postępowań) w Warszawie na poziomie 80 proc., podczas gdy w innych największych miastach w Polsce przekracza on 90 proc. (np. Łódź - 95 proc., Kraków - 93 proc., Gdańsk - 92 proc.)" - czytamy w komunikacie resortu.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama