W skrócie
- W internecie pojawiło się nagranie ataku przed jedną z warszawskich galerii handlowych. Policja zapewniła, ze zabezpieczyła film przed jego publikacją w mediach społecznościowych.
- Do ataku doszło w czerwcu 2026 roku przed galerią Złote Tarasy, a policjanci prowadzą czynności procesowe związane ze zdarzeniem.
- Policja ustaliła, że poszkodowany to 20-letni obywatel Polski, który odniósł niegroźne obrażenia i zgłosił się na komisariat dzień po zdarzeniu.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Do ataku doszło przed galerią Złote Tarasy w Warszawie. Do sieci trafiło nagranie z momentu zdarzenia, na którym widać dwóch rozmawiających ze sobą mężczyzn. W pewnym momencie podchodzi do nich trzeci, który z dużą siłą uderza jednego z nich. W efekcie zaatakowany mężczyzna przewraca się i spada na pobliskie schody.
- Na ten moment trwają czynności procesowe, w tym czynności operacyjne prowadzone przez policjantów pionu kryminalnego śródmiejskiej komendy. Zabezpieczone zostało to nagranie - powiedział w rozmowie z polsatnews.pl asp. Jakub Pacyniak, oficer prasowy Komendanta Rejonowego Policji Warszawa I.
Atak przed warszawską galerią handlową. Policja dotarła do świadka zdarzenia
Przedstawiciel komendy dodał, że ze wstępnych ustaleń wynika, że do zdarzenia z nagrania doszło w czerwcu 2026 roku. Jak jednak ujawnił policjant, materiał został zabezpieczony, zanim opublikowano go w mediach społecznościowych.
- Rozmawialiśmy ze świadkiem zdarzenia, od którego zabezpieczyliśmy to nagranie, czyli przed opublikowaniem go w mediach społecznościowych sprawa była nam już znana - podkreślił.
Oficer prasowy Komendanta Rejonowego Policji Warszawa I zaznaczył przy tym, że obecnie sprawą zajmują się policjanci do walki z przestępczością przeciwko życiu i zdrowiu, czyli funkcjonariusze wyspecjalizowani w "najpoważniejszych sprawach kryminalnych". - To dowodzi, że podchodzimy do tego zdarzenia bardzo poważnie - powiedział.
Z dotychczasowych ustaleń wynika, że obrażenia odniesione przez pokrzywdzonego nie były groźne. Obecnie służby skupiają się na ustaleniu tożsamości i zatrzymania mężczyzny, który dokonał ataku.
- Prowadzimy szeroko zakrojone działania, w tym działania analityczne, aby wszystko zweryfikować i zabezpieczyć prawidłowy tok postępowania - przekazał w rozmowie z polsatnews.pl.
Pobicie w centrum Warszawy. Śledczy biorą pod uwagę "różne scenariusze"
Na ten moment policja przewiduje, że sprawcą jest prawdopodobnie młody mężczyzna. Oficer prasowy warszawskiej komendy zapewnił, że "nie uniknie on odpowiedzialności". - Materiał dowodowy został zebrany i jest analizowany - wyjaśnił.
Jednocześnie w mediach społecznościowych zaczęły pojawiać się spekulacje, że nagranie mogłoby być elementem "internetowego żartu". Pacyniak podkreślił, że do służb dotarły te plotki i śledczy biorą pod uwagę "różne scenariusze".
- Na ten moment nie wskazujemy jednoznacznie powodu zachowania agresora. To, co jest dla nas najważniejsze, to ustalenie jego tożsamości i zatrzymanie go - zakończył rzecznik policji.
Warszawa. Media dotarły do informacji o poszkodowanym
Tymczasem do informacji na temat poszkodowanego dotarła Wirtualna Polska.
Asp. Pacyniak przekazał WP, że pobity mężczyzna to 20-letni obywatel Polski. Jego obrażenia ciała były niegroźne, a "leczenie ich nie przekraczało siedmiu dni". Oficer prasowy Komendanta Rejonowego Policji Warszawa I dodał ponadto, że dzień po zaistniałym zajściu poszkodowany "sam zgłosił się na jeden z warszawskich komisariatów".
Portal skontaktował się ponadto z Patrycją Ćwiek z biura marketingu centrum handlowego. Ujawniła ona, że atak miał miejsce 11 czerwca. Ponadto wyjaśniła, że poszkodowanemu pomocy udzielił pracownik ochrony obiektu, który skierował na miejsce "przeszkolony personel".
- Po uzyskaniu od poszkodowanego informacji, że został uderzony przez inną osobę, ochrona Złotych Tarasów powiadomiła policję - dodała Ćwiek i podkreśliła, że centrum przekazało służbom nagrania z monitoringu.
















