Reklama

Reklama

Atak nożownika przed PKN Orlen. To były pracownik stacji

Prokuratura zabrała głos w sprawie ataku nożownika przed siedzibą koncernu PKN Orlen w Płocku. W godzinach porannych 41-letni napastnik zaatakował tam pracownika ochrony. W samochodzie napastnika znaleziono "przedmiot przypominający broń". Wiadomo już, że 41-latek leczył się psychiatrycznie. Podejrzany przyznał się do zarzucanego mu czynu. Złożył wyjaśnienia w tej sprawie. Wynika z nich, że motywem jego działania był uraz związany z utratą pracy w Orlenie - powiedziała na prokurator Małgorzata Orkwiszewska.

- Do ataku doszło około 5 rano. Stan rannego pracownika jest ciężki, ale stabilny. Ustalono, że posiada on rany kłute klatki piersiowej oraz brzucha - przekazała Małgorzata Orkwiszewska z prokuratury w Płocku.

Prezes Zarządu PKN ORLEN Daniel Obajtek poinformował na swoim Twitterze, że "zaatakowany pracownik ORLEN Ochrona jest w stabilnym stanie i jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo". "Otoczyliśmy go niezbędną opieką. Jego bohaterska postawa pozwoliła uniknąć najgorszego. Kampania nienawiści może doprowadzić do tragedii" - napisał Obajtek.

Reklama

Nożownik z Płocka przyznał się do winy, to były pracownik PKN Orlen

Zakończyło się przesłuchanie mężczyzny, który zaatakował nożem pracownika Orlenu. Postawiono mu zarzut usiłowania zabójstwa i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

- Podejrzany przyznał się do zarzucanego mu czynu. Złożył wyjaśnienia w tej sprawie. Wynika z nich, że motywem jego działania był uraz związany z utratą pracy w Orlenie - wyjaśniła prokurator. - Nie personalnie do danej osoby, ale do osób, które utożsamiał z dawnym miejscem zatrudnienia, z którego go zwolniono - dodała.

Orkwiszewska zaznaczyła, że teraz prokurator wystosuje do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie mężczyzny. "W tej chwili trwa jego przygotowanie" - przekazała.

Atak nożownika przed PKN Orlen. Prokuratura: Leczył się psychiatrycznie

Jak dodała prokurator, przesłuchano świadków zdarzenia oraz przeszukano pojazd napastnika. - Całe zdarzenie zostało zarejestrowane przez kamerę monitoringu. Nagranie będzie badane przez śledczych - podkreśliła.

- Jeżeli chodzi o napastnika, to wiemy, że leczył się psychiatrycznie. W momencie zdarzenia mówił, że jest on żołnierzem służb specjalnych i "wykonuje rozkaz" - dodała Orkwiszczewska. 

Pytana o przeszukanie samochodu 41-latka, prokurator przekazała, że służby znalazły w nim "przedmiot przypominający broń". - To, czy to broń palna, będzie przedmiotem dalszego śledztwa - zaznaczyła. - Jeżeli chodzi o trzeźwość mężczyzny, to w wydychanym powietrzu nie stwierdzono obecności alkoholu. Natomiast pobrano mu krew do dalszych badań - podkreśliła prok. Orkwiszewska.

Na ten moment służby nie informują o ewentualnych motywach 41-latka. Nie wiadomo też, czy był on wcześniej karany. 

-  Myślę, że w dniu dzisiejszym możemy spodziewać się przesłuchania tego mężczyzny - podkreśliła prok. Orkwiszewska.

Płock. Atak nożownika przed PKN Orlen

Do zdarzenia doszło we wtorek rano przed bramą wjazdową do koncernu PKN Orlen. 

-  41-letni napastnik, mieszkaniec Płocka, zaatakował nożem 42-letniego pracownika ochrony i bezpośrednio po tym zdarzeniu został ujęty przez pozostałych pracowników ochrony - mówiła w rozmowie z Interią podkom. Marta Lewandowska z KMP w Płocku. 

42-latek z obrażeniami ciała trafił karetką do szpitala. - Pokrzywdzony został przewieziony do szpitala. Jego stan jest ciężki, ale stabilny - powiedziała prokurator rejonowa w Płocku Małgorzata Orkwiszewska.

Z doniesień mediów wynikało, że w samochodzie napastnika znaleziono dwa granaty oraz broń krótką. Informacji tych jednak służby na razie nie potwierdziły.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy