Rekordowa liczba maturzystów w 2026 roku. "Problem realny i odczuwalny"
W maju maturę napisze około 320 tysięcy uczniów, co oznacza spory wzrost w porównaniu z poprzednim rokiem. - Problem większej liczby maturzystów jest realny i odczuwalny - mówi Interii wicedyrektor II LO w Krakowie. Tak duży rocznik to wyzwanie organizacyjne zarówno dla komisji egzaminacyjnych, jak i szkół średnich oraz uczelni, które już przygotowują się na zwiększony napływ kandydatów.

Spis treści:
- Matura 2026. Wielka fala maturzystów
- Egzamin maturalny 2026. Wyzwania logistyczne w liceach
- Matura 2026. Uczelnie w pełnej gotowości
W 2026 roku do egzaminów maturalnych przystąpi ok. 320 tys. uczniów - to o ok. 64 tys. więcej niż w 2025 roku - czytamy na stronie Perspektyw.
Tak duży rocznik oznacza wyzwania organizacyjne zarówno dla instytucji egzaminacyjnych, jak i dla szkół oraz uczelni. Sprawdzamy, jak przygotowują się oni na falę maturzystów.
Matura 2026. Wielka fala maturzystów
Jak podkreśla Robert Zakrzewski, szef Centralnej Komisji Egzaminacyjnej, "większa liczba zdających z pewnością stanowi większe wyzwanie organizacyjne dla szkół, chociażby w odniesieniu do części ustnej egzaminu maturalnego".
"Będzie również większa liczba prac do sprawdzenia, stąd zaplanowane zostały np. dodatkowe weekendy sprawdzania prac egzaminacyjnych w OKE" - czytamy w odpowiedzi przesłanej Interii.
W Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w Jaworznie do egzaminu maturalnego w tym roku zgłoszonych zostało 44 243 zdających. Dla porównania - w roku 2025 liczba ta wynosiła 34 092.
W związku z tym Komisja realizuje oraz planuje rozmaite działania. "Prowadzimy ciągłe szkolenia kandydatów na egzaminatorów, utrzymujemy otwarty nabór na egzaminatorów do sprawdzania prac egzaminacyjnych, planujemy organizację sprawdzania prac nie tylko w standardowych terminach, ale również w dodatkowych sesjach weekendowych (w razie potrzeby nawet w ciągu trzech weekendów), przewidujemy możliwość sprawdzania prac w dni robocze dla egzaminatorów deklarujących taką dyspozycyjność" - wymienia dyrektor OKE w Jaworznie Robert Wanic.
Większa liczba zdających przekłada się na konieczność organizacji większej liczby ośrodków sprawdzania i na harmonogramy pracy - zauważa z kolei Agnieszka Krawczyk z OKE we Wrocławiu. Jak jednak dodaje, Komisja nie przewiduje dodatkowych rozwiązań dotyczących organizacji egzaminów i sprawdzania prac.
Więcej o egzaminach maturalnych w naszym raporcie specjalnym - Matura 2026.
Egzamin maturalny 2026. Wyzwania logistyczne w liceach
Z perspektywy szkół średnich sytuacja wygląda różnie. Monika Biblis, dyrektorka w Gdańskim Liceum Autonomicznym zwraca uwagę, że wysoka liczebność tegorocznego rocznika wynika z uwarunkowań demograficznych i zmian systemowych z ostatnich lat.
Jak zaznacza dyrektorka, w zakresie organizacji egzaminów maturalnych placówka działa jak co roku, a wielkość rocznika nie stanowi wyzwania logistycznego.
W tym roku w II Liceum Ogólnokształcącym im. Króla Jana III Sobieskiego w Krakowie do matury przystępuje 281 osób. To około 50 osób więcej niż w roku ubiegłym.
- Jest to większe obciążenie dla szkół w kilku kategoriach - mówi Interii Grzegorz Bobek, wicedyrektor placówki. - Po pierwsze, obciąża to osobę odpowiedzialną za przygotowanie matur, najczęściej wicedyrektora. Wiąże się to z większą ilością dokumentacji oraz działań organizacyjnych związanych z przygotowaniem egzaminów.
Kolejni są nauczyciele. - Przy ponad 50 osobach więcej jest to również 50 osób więcej do przepytania na egzaminach ustnych. W liceach ogólnokształcących, gdzie liczba maturzystów jest duża, wykorzystujemy dni do dyspozycji dyrektora jako wolne dla klas 1-3, tak aby w pierwszym tygodniu matur szkoła była w pełni do dyspozycji klas maturalnych - mówi Bobek.
Większy problem pojawia się w drugiej części majowych terminów egzaminów, gdy szkoła funkcjonuje już normalnie, klasy 1-3 mają zajęcia, a władze szkoły muszą zapewnić sale zarówno na egzaminy ustne, jak i pisemne.
Kolejna kwestia to konieczność zaangażowania większej liczby nauczycieli do komisji nadzorujących. - Mamy obowiązek nadzorowania egzaminów, ale przy większej liczbie zdających muszę wykorzystać więcej nauczycieli, również w czasie, gdy nie prowadzą lekcji, aby zapewnić obsadę komisji. Dotyczy to szczególnie polonistów i nauczycieli języków obcych, którzy dodatkowo przeprowadzają egzaminy ustne, ale w praktyce obciąża to całą radę pedagogiczną - podkreśla wicedyrektor.
- W tym roku i w przyszłym czeka nas jeszcze praca z większym rocznikiem, więc będą to dwa trudniejsze lata, a później pod względem liczebności powinno być łatwiej - dodaje.
Wicedyrektor podkreśla, że nie chodzi o narzekanie ani o stwierdzenie, że szkoły sobie nie radzą. - To nie jest tragedia, ale faktem jest, że łatwiej zorganizować maturę dla 230 niż dla 280 osób. Przy większej liczbie komisji w okresie, gdy klasy 1-3 normalnie mają zajęcia, muszę oddelegować nauczycieli do nadzoru, co oznacza, że część lekcji się nie odbywa.
- Problem większej liczby maturzystów jest realny i odczuwalny, choć nie oznacza, że szkoły sobie z nim nie radzą - podsumowuje.
Matura 2026. Uczelnie w pełnej gotowości
Na zwiększoną liczbę kandydatów przygotowują się także uczelnie. - Otwieramy nowe kierunki, na niektórych zwiększamy limity (głównie na studiach niestacjonarnych) - podkreśla mgr Katarzyna Górowicz-Maćkiewicz, rzeczniczka prasowa Uniwersytetu Wrocławskiego.
- Monitorujemy sytuację i spodziewamy się większego zainteresowania ze strony kandydatów zarówno w tym roku, jak i w kolejnym, gdy liczba maturzystów również będzie większa - przekazuje z kolei Michał Ciepielski z Politechniki Wrocławskiej.
Na AGH w Krakowie wydziały w miarę możliwości będą zwiększały limity na wybranych kierunkach. "Jest to jednak dla wszystkich uczelni pewne wyzwanie. AGH cieszy się popularnością od wielu lat i na większości kierunków jest sporo studentów. Zatrudnianie "na chwilę" nowych pracowników nie ma sensu, ponieważ za 4-5 lat czeka nas gwałtowny spadek liczby kandydatów, co przełożyłoby się na konieczność zwolnień" - tłumaczy Anna Żmuda-Muszyńska, rzeczniczka prasowa uczelni.
"Na bieżąco reagujemy na pojawiające się potrzeby. Limit miejsc na poszczególnych kierunkach może zostać zwiększony po wyrażeniu zgody przez Senat UW. Podobne sytuacje miały miejsce w ubiegłych latach" - podkreśla z kolei dr Anna Modzelewska, rzeczniczka Uniwersytetu Warszawskiego.














