Co było na maturze 2026 z języka polskiego? Mamy pierwsze reakcje
Katarzyna wyszła ze szkoły jako pierwsza. W wypracowaniu odniosła się m.in. do "Lalki" i "Chłopów". - Zrobiłam tyle, ile mogłam, napisałam na tyle, na ile potrafię - mówi. Według Huberta tematy wypracowań, które znalazły się na arkuszu, były "bardzo nijakie". Mimo to przyznaje, że test był czasochłonny. Abiturienci napisali w poniedziałek pierwszy egzamin maturalny.

W poniedziałek o godz. 13 zakończyła się matura 2026. Ponad 340 tysięcy tegorocznych abiturientów przystąpiło do obowiązkowego egzaminu z języka polskiego na poziomie podstawowym. Test trwał 240 minut.
Uczniowie podzielili się z Interią swoimi pierwszymi wrażeniami.
Matura 2026, język polski, poziom podstawowy. Pierwsze reakcje
Katarzyna z Lublina wyszła z matury jako pierwsza w swojej szkole. Wybrała pierwszy temat rozprawki, czyli "Wpływ pracy na życie człowieka i na otaczającą go rzeczywistość". Odwołała się między innymi do "Lalki" Bolesława Prusa i "Chłopów" Władysława Reymonta.
Podkreśla, że nie jest zestresowana, przygotowała się całkiem dobrze. - Zrobiłam tyle, ile mogłam, napisałam na tyle, na ile potrafię.
- Przy każdej maturze są informacje o przeciekach, zwykle są to ludzie, którzy próbują wyciągnąć pieniądze. Nie zwracałam na to większej uwagi - opowiada.
Większość zadań wydała jej się prosta, na tyle związana z podstawowymi informacjami z lektur, że powinno pójść bardzo dobrze. - Jedyne, czym się martwię, to egzamin z rozszerzonej matematyki - mówi. - Może zrobię dziś jeden arkusz z matematyki, ale poza tym zamierzam dziś obejrzeć jakiś film, może pograć w Minecrafta. Na pewno zrobię coś dla siebie - dodaje.
Matura z języka polskiego. "Egzamin czasochłonny"
Hubert uczy się w klasie o profilu matematyczno-fizyczno-informatycznym.
Choć tak jak Kasia był jednym z pierwszych uczniów, którzy napisali egzamin, przyznaje, że według niego był on czasochłonny. - Stresowałem się nim bardziej niż przedmiotami, które rozszerzam, bo jednak jest to trochę dla mnie cięższe, ale nie uważam, że poszło mi źle - mówi.
Jak zauważa, tematy wypracowań, które znalazły się na arkuszu były dla niego "bardzo nijakie". - Trudno było dobrać lektury. Wybrałem temat dotyczący postrzegania nas przez innych. Jako przykłady odwołałem się do "Lalki" i historii Hioba - opowiada.
- Uważam, że była to bardzo sprawdzająca wiedzę matura - mówi Hubert. Zwraca uwagę na jedno z zadań, którego tematem było porównanie nośników cyfrowych z papierem. - Widać, że CKE lubi tematy techniczne.
- Nie uważam, że na egzaminie pojawiły się dziwne, głupie czy abstrakcyjne pytania - podsumowuje.
Dominik, kolega Huberta z klasy, również pozytywnie ocenia egzamin. - Myślę, że pani profesor przygotowała nas bardzo dobrze. Od pierwszej klasy stawiała duże wymagania i myślę, że podołaliśmy - mówi.
Maturzysta wybrał temat dotyczący pracy. - Dobrze się pisało. Jeśli poczuje się flow, to już do końca pisze się bez oderwania ręki.
Z arkuszem poradziła sobie także Oliwia. - Bardzo trudny nie był. Na pewno łatwiejszy niż próbny - relacjonuje.
Najbardziej stresujące były dla niej zadania zamknięte.
Pytana o tematy wypracowania mówi: - Oba były świetne, oba pod "Lalkę", więc super.
Oliwia wybrała ten dotyczący wpływu pracy na człowieka. Oprócz "Lalki" odwołała się także do "Dżumy" i "Dziadów".














