Reklama

Reklama

Zakopane: Niedźwiedź grasował po ulicach miasta

Chwile grozy przeżyli mieszkańcy ul. Bogdańskiego w Zakopanem, gdzie w poniedziałek późnym wieczorem zaobserwowano niedźwiedzia. Zapuścił się tam w poszukiwaniu jedzenia. Interweniowała policja i straż Tatrzańskiego Parku Narodowego. - Te zwierzęta coraz częściej podchodzą do centrum miasta, apelujemy do mieszkańców i turystów o ostrożność - powiedział Interii asp. sztab. Roman Wieczorek z zakopiańskiej policji. Stolica Tatr przeżywa w lato turystyczne oblężenie.

Zgłoszenie wpłynęło na policję około 22:00. Niedźwiedzia zauważono przy ul. Bogdańskiego w otulinie Tatrzańskiego Parku Narodowego. Chodził przy posesji, próbował się do niej dostać, szukając pożywienia. 

Gdy służby pojawiły się na miejscu, zwierzęcia już nie było. Uciekło do lasu i tej nocy już nie wróciło na miejsce. 

Jak mówił aspirant Wieczorek, to nie pierwszy raz, gdy niedźwiedzie podchodzą do zabudowań. Dwa miesiące temu duży osobnik widziany był na zboczu Gubałówki.

Pod koniec maja tatrzańscy policjanci zostali również wezwani na zakopiańskie osiedle Tatary. Patrol szybko zlokalizował zagrożenie po ilości rozrzuconych śmieci na ulicy. Chwilę później wyszedł niedźwiedź, który nieśpiesznie wkroczył na kolejną posesję.  

Znają niedźwiedzicę

Reklama

 Jak wyjaśnił Filip Zięba z TPN, zwierzę, które widziane było w poniedziałkowy wieczór, to znajdująca się pod stałą obserwacją niedźwiedzica.

- Nasza filozofia polega na tym, że jeśli niedźwiedź, który stwarza zagrożenie pojawia się w pobliżu osad ludzkich, to dostaje obrożę; chcąc go lepiej chronić, musimy o nim więcej wiedzieć. Tę niedźwiedzicę śledzimy od roku 2017 i skutecznie odstraszamy. Póki co, nie robi ona nic innego niż robiła kilka lat temu, czyli ten proces jest skutecznie zatrzymany. W tym roku jest bez młodych" - podkreślił Zięba.

Zapewnił, że "nie jest to zwierzę, które w biały dzień chodzi między ludźmi". - Gdybyśmy jej nie odstraszali, nie wykonywali naszych czynności, a ona zupełnie zatraciłaby lęk przed człowiekiem, to mielibyśmy sytuację taką, jak u kolegów z drugiej strony. Póki co pojawia się późno w nocy, jest bardzo płochliwa, a my skutecznie próbujemy ją odstraszać - doprecyzował Zięba.

Co zrobić, gdy spotyka się niedźwiedzia?

W jego ocenie "prawdziwym problemem są pozostawiane śmieci, których w sezonie turystycznym jest jeszcze więcej niż na co dzień; wyrzucane odpadki i jedzenie". - Gdyby tych śmieci nie było, gdyby było czysto, to niedźwiedzica nie miałaby do czego schodzić - wskazał. 

Zięba podkreślił jednak przy tym, że w sytuacji spotkania zwierzęcia nie należy próbować go karmić. Należy zachować spokój i oddalić się w przeciwnym kierunku.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy