Reklama

Reklama

Zakopane: Katastrofa ekologiczna w Tatrach?

Ponad dwa miesiące temu pełną parą ruszyły prace przy modernizacji wyciągu narciarskiego na Hali Gąsienicowej. Na wniosek skarg organizacji ekologicznych Naczelny Sąd Administracyjny podważył pozwolenie na rozpoczęte już prace budowlane. Budowa jednak nie została wstrzymana.

Ponad dwa miesiące temu pełną parą ruszyły prace przy modernizacji wyciągu narciarskiego na Hali Gąsienicowej. Na wniosek skarg organizacji ekologicznych Naczelny Sąd Administracyjny podważył pozwolenie na rozpoczęte już prace budowlane. Budowa jednak nie została wstrzymana.

Jak mówi dyrektor Polskich Kolei Linowych Andrzej Laszczyk, nie jest to takie proste. Do tego czasu wykonano ponad dziewięćdziesiąt procent prac ziemnych. Na trasie częściowo zalano fundamenty a cała górna stacja została podkopana na głębokość prawie sześciu metrów. Do tego w rejonie budowy zgromadzono ogromną ilość materiałów budowlanych, które podczas deszczu mogą spłynąć na Halę Gąsienicową. Spokojny o bezpieczeństwo tatrzańskiej przyrody jest dyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego Wojciech Gąsienica Byrcyn, który mówi, że rozpoczęte prace należy wstrzymać i zabezpieczyć odpowiednimi rusztowaniami.

Reklama

Jaki będzie dalszy los górskiej kolejki dowiemy się już wkrótce. W lipcu odbędzie się bowiem kolejna sprawa w Naczelnym Sądzie Administracyjnym.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy