Reklama

Reklama

XII Ogólnopolskie Dni Owada w Krakowie

Pod hasłem "Pracowity jak trzmiel" na krakowskim Uniwersytecie Rolniczym rozpoczęły się w piątek XII Ogólnopolskie Dni Owada. Obok wykładów i wystaw atrakcją imprezy jest owadzia kuchnia "Hakuna Matata" połączona z degustacją.

Po raz pierwszy Dniom Owada towarzyszy Krakowska Wystawa Zwierząt Amatorskich czyli małych zwierząt hodowanych w domach. Zobaczyć będzie można m.in. szynszle, świnki morskie, rybki, płazy, gady i owady.

Reklama

Pomysłodawca i koordynator Dni Owada prof. Kazimierz Wiech z Uniwersytetu Rolniczego podkreśla, że impreza ta służy popularyzacji wiedzy.

- Ludzie odkrywają, że to nie owady żyją obok nas, ale my obok nich, bo jest ich zdecydowanie najwięcej wśród innych zwierząt. Walczymy też ze strachem przed owadami. Nie ma żadnych powodów, by się ich obawiać. Jeżeli ich nie niepokoimy, owady same z siebie nas nie atakują, może poza komarami - mówił prof. Wiech.

Wyjaśnił, że bohaterem tegorocznych dni został trzmiel, bo jest to owad niezwykle pracowity - rozpoczyna pracę wcześniej od pszczół i później od nich ją kończy, zapylając w tym czasie o wiele więcej roślin. Udział w wykładach poświęconych w tym roku m.in. trzmielom, mrówkom i pszczołom zapowiedziało ok. 300 osób.

W budynku Wydziału Ogrodniczego Uniwersytetu Rolniczego do niedzieli można oglądać żywe - krajowe i egzotyczne - owady, pajęczaki oraz owady preparowane, exlibrisy i fotografie o tematyce entomologicznej.

Prezentowanych jest ok. 70 rodzimych gatunków owadów i ok. 40 gatunków egzotycznych, wśród nich modliszki, liśćce, patyczaki, karaczany oraz pajęczaki - głównie pająki-ptaszniki. Zobaczyć można też zwierzęta i rośliny owadożerne, np. płazy bezogonowe z rodziny drzewołazowatych, muchołówki, rosiczki, dzbaneczniki, kapturnice, pływacze.

- W naturze owady można spotkać nie tak często, a tutaj mamy je na wyciągnięcie ręki. Wszystkie są ciekawe - oceniła Natalia, która wystawę zwiedzała z koleżankami.

- Ludzie często nie zdają sobie sprawy, że świat wokół nas jest pełen życia, że na trawniku czy w lesie toczy się niesamowita walka o przetrwanie. Przeciętny człowiek dostrzega kilka gatunków motyli, a jest ich w Polsce 3 tysiące - mówił dziennikarzom dr Wojciech Kudła z Muzeum Zoologicznego UJ.

- To wszystko żyje gdzieś w naszym cieniu. Na tej wystawie walczymy ze stereotypami. Ludzie widzą, że mówiąc kolokwialnie "robak" to niekoniecznie coś obrzydliwego. Owady mogą być naszymi sprzymierzeńcami. Jasne, że są także gatunki niebezpieczne, ale nieliczne, większość pomaga nam walczyć z naszymi wrogami np. ze szkodnikami - przekonywał.

Dla najmłodszych przygotowano warsztaty, wróżby "owadziej wróżki", "owadzie" tatuaże i pokazy origami. W piątek i sobotę po południu w owadziej kuchni będzie można skosztować np. larw mącznika młynarka, karaczanów i pasikoników przyrządzonych na różne sposoby.

Dniom Owada towarzyszyć będzie I Krakowska Wystawa Zwierząt Amatorskich. Na sobotę zaplanowano wybory najmilszej świnki morskiej.

Organizatorem Dni Owada jest Uniwersytet Rolniczy oraz Międzywydziałowe Koło Naukowe Hodowli Owadów i Pajęczaków Egzotycznych Uniwersytetu Rolniczego i Sekcja Entomologiczna Koła Przyrodników Studentów Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje