Wyścig o fotel prezydenta Krakowa. Jest kolejna kandydatka
- Mieszkańcy powiedzieli jasno: chcemy zmiany. Mamy przed sobą autentyczny wybór, jaka to będzie zmiana - powiedziała Aleksandra Owca, ogłaszając swoją kandydaturę w wyborach na prezydenta Krakowa. Współprzewodnicząca Partii Razem zapowiedziała, na jakich kwestiach skupi się w czasie kampanii.

W skrócie
- Aleksandra Owca ogłosiła start w wyborach na prezydenta Krakowa, reprezentując Partię Razem.
- Owca przedstawiła priorytety kampanii, w tym ograniczenie samowoli deweloperów, ochronę oddziałów przedszkolnych i przejrzystość zatrudnienia w samorządzie.
- Odwołanie Aleksandra Miszalskiego w referendum skutkuje koniecznością przeprowadzenia przedterminowych wyborów prezydenckich w Krakowie.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Aleksandra Owca będzie kandydatką Partii Razem w wyborach na prezydenta Krakowa - ogłosili we wtorek podczas konwencji w Krakowie działacze lokalnych struktur partii. Przedstawiając kandydatkę, wskazywali na jej zaangażowanie w sprawy miasta.
Wybory prezydenckie w Krakowie. Jest kandydatka z Partii Razem
Aleksandra Owca jest współprzewodniczącą Razem i radną Krakowa. Do Rady Miasta startowała z listy Łukasza Gibały "Kraków dla mieszkańców". Na początku roku ogłosiła opuszczenie tej formacji i pozostanie radną niezrzeszoną. Z wykształcenia jest radczynią prawną.
Wśród swoich głównych zadań w pracy samorządowej Owca wskazuje między innymi konieczność powstrzymania samowolnych działań deweloperów, obronę zagrożonych zamknięciem oddziałów przedszkolnych oraz walkę z zatrudnianiem w strukturach samorządowych działaczy politycznych bez wymaganych procedur.
- Nie łudzę się, że Nowa Lewica czy Koalicja Obywatelska wyciągną z referendum jakiekolwiek wnioski. Jestem przekonana, że jeśli ich środowiska utrzymają prezydenturę, będą robić to samo - trwonić pieniądze z majątku publicznego - mówiła Owca, ogłaszając start w wyborach.
Aleksander Miszalski odwołany. Aleksandra Owca ogłasza start w wyborach
W niedzielnym referendum z urzędu prezydenta Krakowa odwołano Aleksandra Miszalskiego (KO). Za odwołaniem zagłosowało 171 581 mieszkańców. Rada Miasta Krakowa nie została odwołana z powodu braku wystarczającej frekwencji w tej części głosowania.
Wynik referendum oznacza przedterminowe wybory prezydenta miasta, które muszą się odbyć w ciągu 90 dni. Do tego momentu miastem zarządzać będzie komisarz wskazany przez premiera Donalda Tuska. Został nim były wiceprezydent Krakowa Stanisław Kracik.
Odwołany prezydent, zapytany we wtorek o pojawiające się w przestrzeni medialnej nazwiska kandydatów, ocenił, że rozdrobnienie sceny politycznej sprzyja KO. - Osobny kandydat Konfederacji, osobny PiS, osobny Konfederacji Korony Polskiej i jeszcze środowiska prawicowe, takie jak Marian Banaś (…) i różne inne (…). Myślę, że będzie bardzo ciekawie - mówił Miszalski.
Zaznaczył, że KO nie składa broni. - Jesteśmy wszyscy zmobilizowani i będziemy walczyć dalej o to, by Kraków szedł w dobrym kierunku - powiedział. Według niego Koalicja będzie szukać porozumienia, aby wystawić wspólnego kandydata z PSL.














