Reklama

Reklama

Wypadek w Krakowie. Sprawczyni uciekała z miejsca

Dwa auta zderzyły się czołowo na ulicy Kocmyrzowskiej w Krakowie. Kobieta kierująca volkswagenem - uznana za sprawczynię - uciekła z miejsca wypadku, ale po kilkunastu minutach schwytali ją funkcjonariusze. Wtedy zaprzeczyła, że uczestniczyła w zdarzeniu. Z kolei kierowcę fiata, zakleszczonego w samochodzie, musieli uwalniać strażacy.

W niedzielę na krakowskiej ulicy Kocmyrzowskiej doszło do zderzenia samochodów osobowych marki Volkswagen i Fiat Seicento. Według wstępnych ustaleń mundurowych, to kierująca pierwszym z aut doprowadziła do wypadku. 

- Po zdarzeniu wysiadła z samochodu i oddaliła się. Zatrzymana została po kilkunastu minutach przez policjantów - opisała asp. szt. Barbara Szczerba z małopolskiej policji. 

Kierowca fiata uwięziony w aucie. Uwolnili go strażacy

W organizmie kobiety wykryto pół promila alkoholu, dlatego pobrano jej krew do badań. Zatrzymana miała zaprzeczać temu, że prowadziła pojazd.

Uwięzionego w fiacie kierowcę wydostali strażacy. Mężczyzna z obrażeniami trafił do szpitala. Służby zapewniają, że wyjaśnią dokładne przyczyny i okoliczności zdarzenia.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje