Reklama

Reklama

Wielkie sprzątanie w Czernej

Pół tysiąca ludzi wyruszy w poniedziałek 5 maja, by posprzątać Czerną koło Krakowa i jej okolice - informuje Zdzisława Kot-Malinowska, rzecznik prasowy RDLP w Krakowie.

W wielkim sprzątaniu lasów i szlaków turystycznych wezmą udział mieszkańcy Czernej, uczniowie Gimnazjum nr 2 w Krzeszowicach, członkowie Ochotniczej Straży Pożarnej w Czernej i leśnicy Nadleśnictwa Krzeszowice.

Reklama

W listopadzie ubiegłego roku odbyło się pierwsze sprzątanie okolic Czernej. Wówczas w akcji wzięło udział kilkadziesiąt osób, a efektem całodniowej pracy było wywiezienie z lasów kilkudziesięciu kontenerów śmieci. Poniedziałkowe, wiosenne sprzątanie okolic Czernej będzie symbolicznym zakończeniem obchodów Dnia Ziemi w Małopolsce.

Co roku leśnicy wywożą z lasów ponad 7 tys. ciężarówek pełnych śmieci: puste i brudne pudła, worki, folie, gnijące resztki jedzenia, beczki z olejem, gruz z budowy, zepsute pralki, lodówki, telewizory. Wydają na to ponad 10 mln złotych. Za te pieniądze mogliby posadzić 5 tys. hektarów nowego lasu, albo wybudować cztery nowe zagrody żubrów. Mogliby, gdybyśmy im pomagali! Wystarczy tylko zabierać swoje śmieci z lasu i wyrzucać je do kosza.

Gnijące wysypisko śmieci w lesie śmierdzi nawet na 3 km. Toksyny wytwarzane przez hałdę śmieci mogą zatruć drzewa, grzyby i jagody w promieniu 500 metrów. Sosnowy las żyje około 200 lat, a raz wyrzucona plastikowa butelka może leżeć w ziemi nawet 400 lat.

Darz bór!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy