Reklama

Wawel: Wystawa poświęcona królowej Bonie

Kochana i znienawidzona, posądzana o trucicielstwo i tegoż trucicielstwa ofiara, otoczona czarną legendą, najbardziej kontrowersyjna kobieta na polskim tronie to Bona Sforza. Przedmioty związane z postacią królowej można będzie oglądać od 14.09 na wystawie "Bona Sforza, Królowa Polski, Księżna Bari" w Zamku Królewskim na Wawelu.

Kochana i znienawidzona, posądzana o trucicielstwo i tegoż trucicielstwa ofiara, otoczona czarną legendą, najbardziej kontrowersyjna kobieta na polskim tronie to Bona Sforza. Przedmioty związane z postacią królowej można będzie oglądać od 14.09 na wystawie "Bona Sforza, Królowa Polski, Księżna Bari" w Zamku Królewskim na Wawelu.

Aż dziw, że jedna z najpopularniejszych w naszej historii osób nie doczekała się dotąd jakiejkolwiek wystawy monograficznej. Tę lukę postanowili wypełnić organizatorzy krakowskiej ekspozycji: Zamek Królewski na Wawelu i Archiwum Państwowe w Krakowie, dzięki którym możemy cofnąć się do pierwszej połowy XVI wieku i, przemierzając zamkowe komnaty po których niegdyś przechadzała się Bona, poznać choćby część prawdy o życiu królowej. Prawdy zapisanej w obrazach, księgach, dokumentach, mapach, grafikach, wyrobach rzemieślniczych. Prawdy o triumfie, ale i o klęsce.

Reklama

Wystawa stanowi próbę ukazania wizerunku Bony i jej rodziny na tle środowiska dworskiego oraz najważniejszych wydarzeń z życia królowej. Dzięki mapom i starym sztychom poznajemy miasta, w których spędziła dzieciństwo i wychowywała się przyszła monarchini - Mediolan, Neapol, Bari. W wawelskich komnatach, stanowiących niegdyś naturalne otoczenie królowej pomieszczono dzieła sztuki odzwierciedlające jej codzienne życie. Z portretów patrzą na nas twarze sojuszników ale i wrogów Bony, twarze postaci, które niegdyś miały decydujący wpływ na losy polityczne Polski. Eksponowane dokumenty ukazują najważniejsze chwile życia królowej - jej małżeństwo z Zygmuntem I Starym, przyjazd do Polski, narodziny Zygmunta Augusta, powrót do Włoch i w końcu tragiczny zgon.

Na co powinniśmy koniecznie zwrócić uwagę? Zacznijmy od dokumentów - oto leży przed nami zatwierdzenie umowy przedślubnej, zawarte pomiędzy Zygmuntem I a matką Bony a poświadczone pieczęcią cesarza Maksymiliana I. Obok zawiadomienie o narodzinach Zygmunta Augusta, wysłane przez królową do księcia Ferrary, Alfonsa I d'Este. Pośród wielu fascynujących rękopisów znajdujemy dowody zainteresowania monarszej pary rozwojem nauki - Zygmunt i Bona potwierdzają przywileje przyznane Uniwersytetowi w Bari. Nie tylko nauka, ale także muzyka cieszyła się specjalnym względami władców. W kolejnym dokumencie arcybiskup gnieźnieński i biskup krakowski Piotr Gamrat potwierdza założenie przez Zygmunta I kapeli rorantystów i uposażenie jej z dochodów żup wielickich, bocheńskich oraz opłat celnych. I jeszcze trzy ciekawostki: pierwsza, dowodząca pogłębienia związków polsko-włoskich a zarazem "dwornego obejścia" Polaków to nadanie przez Zygmunta I tytułu "Złotego Rycerza" Guarino Capitaneo z Novarry, w uznaniu jego godnego zachowania podczas uroczystości królewskich zaślubin. Kolejną ciekawostką jest dokument potwierdzający przywilej wyboru spowiednika przez rodzinę królewską. I jeszcze jeden - kunsztownie iluminowany pergamin, opatrzony herbem Sforzów to przywilej nadany krakowskim piekarzom, zezwalający na wypiek... białego chleba, nie tylko na stół królewski, ale i na podlejsze stoły mieszczańskie.

Pośród wyrobów złotniczych uwagę zwraca imponujących rozmiarów olifant - Róg Bractwa Kopaczy, przechowywany na co dzień w wielickim Muzeum Żup Krakowskich.

Ze zbiorów Muzeum Archidiecezjalnego w Łodzi wypożyczono kunsztownie haftowany ornat, ozdobiony herbem Polski i Sforzów. Na uwagę zasługuje też fragment miecza Zygmunta I, pochodzący z królewskiej trumny. Jeszcze obrazy i ryciny, portrety Sforzów i Jagiellonów, dostojnicy państwowi, purpuraci, w końcu "Otrucie królowej Bony" wedle Jana Matejki.

Bona Sforza była niewątpliwie osobą wybitną. Biegle posługiwała się klasyczną łaciną i rodzimym językiem swej matki, hiszpańskim. Studiowała prawo, historię, pisma Ojców Kościoła, dzieła pisarzy klasycznych a także współczesnych sobie humanistów. Była świetną tancerką, doskonale jeździła konno. Zdaniem Jerzego T. Petrusa, wicedyrektora Zamku Królewskiego na Wawelu, Bona była wielką patriotką, choć patriotyzm ów wyglądał całkiem inaczej, niż obecnie - królowa kierowała się przede wszystkim dobrem dynastii, największe zagrożenie dla Polski upatrując, co miało się okazać smutnym proroctwem, w cesarstwach Habsburgów i Hohenzollernów. Dlatego zabiegała o sojusz z Francją, dążyła do utrzymania poprawnych stosunków z Turcją oraz pragnęła rozwinięcia aktywnej polityki na terenie Czech i Węgier. Polityka wewnętrzna Bony miała na celu wzmocnienie pozycji władcy, stąd uwieńczone sukcesem starania o wybór Zygmunta Augusta na króla Polski, uznawanie Wielkiego Księstwa Litewskiego za dziedziczną własność Jagiellonów czy wreszcie uparta budowa podstaw majątkowych poprzez wykupywanie z rąk magnaterii zastawionych niegdyś królewszczyzn. Nie do przecenienia wydaje się być zrealizowana na Litwie reforma gospodarcza, będąca XVI-wiecznym pra-modelem lustracji - w jej wyniku zweryfikowano podstawy prawne władania ziemią oraz ponownie obmierzono grunta na podstawie nowoprzyjętej jednostki, co pozwoliło naliczyć realną a nie jak dotąd ustalaną według zdania właściciela sumę podatku. To nie komu innemu jak Bonie właśnie zawdzięczamy powstanie złożonych z kilku wsi jednostek administracyjnych, zwanych wójtostwami. Wraz z trójpolówką królowa wprowadziła nową kulturę rolną i zwiększyła wydajność rolnictwa, zakładała także nowe wsie, opierając je o nowy wówczas plan tzw. ulicówki. To Bona wreszcie zamieniła ostatecznie daniny rzeczowe na czynsze pieniężne. Królowa bynajmniej nie zapominała o miastach. Te, które leżały w jej dobrach obdarzała licznymi przywilejami, budowała w nich kanały i mosty, otaczała fortyfikacjami, popierała działalność kupców i rzemieślników.

Aktywność Bony nie ograniczała się jedynie do sfery politycznej i gospodarczej. Ambitna Włoszka popierała rozwój nauki, sprowadzała muzyków, wspierała pisarzy, w tym także polskich Jana Dantyszka i Andrzeja Krzyckiego. Jej osoba powinna być szczególnie bliska feministkom, gdyż królowa przywiozła do Polski zupełnie nowy styl zachowania się kobiety. Wraz z jej przyjazdem na dworze zapanowała moda włoska, która z czasem rozpowszechniła się także wśród szlachty. Narodziła się nowa, bardziej subtelna i wyrafinowana obyczajowość. I wreszcie skutki, które towarzyszą nam aż do dziś - to właśnie od czasu przyjazdu Bony na naszych stołach goszczą kalafiory, kapusta, seler, pietruszka czy pory.

Pierwszą część ekspozycji poświęconej królowej Bonie otwarto w styczniu tego roku w Bari. Część polska wystawy odbiega zasadniczo od realizacji włoskiej. W Bari starano się przybliżyć klimat dworów, na których przebywała i dorastała przyszła królowa, tymczasem w Krakowie spróbowano pokazać wizerunek Bony i jej rodziny zapisany w sztuce. Czy udało się podołać temu zamierzeniu? Możemy sprawdzać aż do 19 listopada, daty zamknięcia wystawy.

Andrzej Knapik

RMF

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy