Reklama

Reklama

W skarpetkach na Małym Giewoncie. TOPR uratował turystę z Litwy

​Ratownicy TOPR-u dostali zgłoszenie od litewskiego turysty, który utknął w rejonie szlaku z Grzybowca na Giewont - podaje RMF FM. Turysta poprosił o pomoc, bo nie potrafił zejść po stromym szlaku i twardym śniegu, a nie miał z sobą żadnego sprzętu potrzebnego do turystyki zimowej.

Na ratunek wysłano śmigłowiec. Jakież było zaskoczenie ratowników, kiedy na szczycie Małego Giewontu zobaczyli turystę wzywającego pomocy, który siedział w... skarpetkach.

Prawdopodobnie, kiedy robiło się stromo, Litwin ściągnął buty, by mieć lepszą przyczepność i obuwie spadło mu w przepaść.

Toprowcy radzą, by zamiast w skarpetkach, po górach chodzić teraz w rakach.

Maciej Pałahicki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy