Reklama

Reklama

W górach smog jak w Krakowie

Górskie powietrze nie zawsze niestety jest czyste. Teraz każdy będzie mógł sprawdzić, jakie jest w nim stężenie pyłów.

Już w październiku nad Zakopanem i Nowym Targiem został przekroczony dopuszczalny poziom pyłu zawieszonego (PM 10) w powietrzu o 11 jednostek, a to dopiero początek. Z reguły zimą, wraz z nowym sezonem grzewczym, powietrze w górach nie jest bowiem wcale czystsze niż w Krakowie czy innych większych miastach.

Reklama

System ostrzeże przed smogiem

W styczniu tego roku na Podhalu stężenie pyłu zawieszonego wynosiło ponad 100 mikrogramów na metr sześcienny przy dopuszczalnym - 40! W październiku doszło już do 51 jednostek, mimo że nie był to jeszcze szczyt sezonu grzewczego.

Dlatego właśnie ruszył system ostrzegania przed smogiem. Prognoza ta jest realizowana na zlecenie województwa małopolskiego, a projekt finansowany ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Krakowie.

Narty czy spacer?

Teraz każdy, zanim wyjdzie na zimowy spacer czy narty, będzie mógł sprawdzić, jaka jest emisja zanieczyszczeń. Jeśli zbyt duża, będzie mógł wybrać inny sposób na spędzenie wolnego czasu.

- Warto będzie się zastanowić, czy wyjść z dzieckiem na spacer, czy raczej zabrać go na basen - mówi Andrzej Masny, dyrektor departamentu środowiska i rozwoju obszarów wiejskich Urzędu Marszałkowskiego.

Dane te są już publikowane na bieżący dzień i dwa kolejne. Na mapkach doskonale widać, gdzie jest niska emisja i smog. Jak się okazuje, zdecydowanie w kotlinach górskich.

Palą, czym mogą i pojawia się pył

Tym samym Nowy Targ położony w kotlinie orawsko-nowotarskiej jest w największej strefie zagrożenia wszelkimi zanieczyszczenia. Sytuacja wcale nie wygląda lepiej w Zakopanem. Ze względu na wysokie koszty ogrzewania ludzie palą, czym mogą, a w powietrzu pojawia się pył. - Może już niedługo również w Polsce ludzie zaczną w czasie wysokiej emisji nosić specjalne ochronne maseczki - mówi Andrzej Masny.

Dodaje, że już teraz w zachodniej Europie ludzie korzystają z danych monitoringu powietrza i nie wychodzą na stoki, gdy zawiera ono zbyt dużo szkodliwych substancji. W jaki sposób tworzy się jeden z najbardziej zaawansowanych - jak się okazuje - modeli systemu ostrzegania przed smogiem?

Specjalna mapa zanieczyszczeń

- Na postawie danych o emisji zanieczyszczeń, prognoz pogody oraz innych wskaźników takich jak np. ukształtowanie terenu powstaje mapa. Dane do niej są przetwarzane przez specjalny program komputerowy - tłumaczy Piotr Łyczko, kierownik jednego z zespołów działających przy Urzędzie Marszałkowskim.

Wyjaśnia, że dane te są bardzo dokładne, podane w siatce 5 na 5 km i przygotowywane przez Politechnikę Warszawską na zlecenie departamentu środowiska i rozwoju obszarów wiejskich Urzędu Marszałkowskiego. Warto dodać, że poprzednio siatki takie wynosiły 25 na 25 km.

Pył groźny dla naszego zdrowia

Prognoza zamieszczona na stronie: www.malopolskie.pl/powietrze obejmuje w sumie 6 zanieczyszczeń jest to pył zawieszony PM 10 i Pm 2.5, przy czym groźniejszy jest ten drugi. - Wnika on do krwiobiegu, pył o stężeniu poniżej 10 mikronów wnika tylko do płuc - mówi Piotr Łyczko. Przy przygotowaniu mapy systemu ostrzegania przed smogiem, brane pod uwagę są też takie dane jak: stężenia dwutlenku azotu, dwutlenku siarki, tlenku węgla i ozonu.

Wkrótce strona ma zostać uzupełniona o takie dane jak np. informacje dotyczące wpływu na zdrowie i zachowania człowieka danych stężeń pierwiastków przy współpracy z Collegium Medicum Sanepidem. - Osobom chorym na astmę będziemy np. sugerowali ograniczenia wyjścia na powietrze - wyjaśnia Piotr Łyczko.

Wszystko zależy od pogody

Ryszard Listwan, zastępca Małopolskiego Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska w Krakowie w rozmowie z "Dziennikiem Polskim" wyjaśnia, że stężenie pyłu zawieszonego w powietrzu zależy od pogody. Zdecydowanie gorsze jest w okresie grzewczym.

Tymczasem nadal nie widać skuteczności we wprowadzaniu lokalnych programów ochrony powietrza na Podhalu. Rozwiązaniem - jego zdaniem - mogłyby być centralne systemy grzewcze, przejście na ogrzewanie gazowe lub inne niż węglowe, a szczególnie to starego typu funkcjonujące bez systemu dopalania i dotleniania.

Beata Szkaradzińska

beata.szkaradzinska@dziennik.krakow.pl

Czytaj więcej w dzisiejszym "Dzienniku Polskim":

Oprawcy w rękach policji

Układanki już przesądzone

Oskarża wójta o mobbing

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje