Do niebezpiecznego incydentu doszło w piątek późnym popołudniem.
- Około godziny 19:40 dostaliśmy zgłoszenie, że na przystanku tramwajowym Bronowice - kierunek centrum - osoba jadąca tramwajem z okna miała rozpylić gaz w kierunku pasażerów przebywających na przystanku - przekazał Interii oficer prasowy Piotr Szpiech z KMP w Krakowie.
Funkcjonariusz dodał, że "bezpośredni strumień (gazu - red.) został skierowany w jedną z kobiet".
- Ten człowiek czekał, aż tramwaj zacznie odjeżdżać i wtedy wystawił rękę z gazem i nie był to mały gaz, bo skala tego uderzenia była ogromna, bo chcieliśmy się później schować do pobliskiego sklepu, ale nie byliśmy w stanie, dlatego że w całym sklepie było czuć ten gaz i jeszcze bardziej nas to szczypało - relacjonowała dla Polsat News kobieta będąca świadkiem zdarzenia. Według niej "to nie była mała butelka z gazem do kobiecej torebki, żeby się bronić".
Kraków. Rozpylił gaz pieprzowy z okna tramwaju, policja zatrzymała nastolatków
Oficer prasowy z KMP w Krakowie przekazał, że po otrzymaniu zgłoszenia na miejsce pojechali policjanci.
- Pani, która najbardziej ucierpiała, nie chciała dzwonić po pogotowie, na tamten moment nie chciała także nic zgłaszać - mówił policjant.
Kobieta została jednak poinformowana o możliwości złożenia zawiadomienia w tej sprawie.
- Policjanci podjęli czynności, zabezpieczamy nagranie z monitoringu i będziemy dążyć do ustalenia i rozliczenia osoby odpowiedzialnej za to zdarzenie - zadeklarował Piotr Szpiech.
Oficer prasowy z KMP w Krakowie przekazał później, że w sobotę po godzinie 15 zatrzymano dwóch nastolatków w wieku 19 i 14 lat. - U 19-latka zabezpieczono butlę z gazem pieprzowym, której prawdopodobnie użyto podczas tego incydentu - dodał policjant.
Sprawa analizowana początkowo analizowana była pod kątem wykroczenia z art. 50a kodeksu karnego, który dotyczy posiadania niebezpiecznych przedmiotów w miejscu publicznym i przewiduje karę za to wykroczenie.
Po zatrzymaniu jednak dwóch osób sprawa jest prowadzona pod kątem bezpośredniego narażenia zdrowia i życia - przekazał policjant z KMP w Krakowie.
Rozpylił gaz z okna tramwaju. Apel prezydenta Krakowa
Do sprawy w swoich mediach społecznościowych odniósł się prezydent Krakowa Aleksander Miszalski.
"Skandaliczne, skrajnie głupie i nieodpowiedzialne zachowanie. Sprawca musi ponieść za to odpowiedzialność" - napisał polityk.
Miszalski wystosował do świadków zdarzenia apel. "Udostępnij i pomóż nam pociągnąć sprawcę do odpowiedzialności" - zaapelował prezydent.
















