Reklama

Reklama

TOPR w akcji. Samotne dziecko na szlaku i zaginiony sylwestrowicz

Turyści znaleźli na szlaku w Tatrach pięcioletnie dziecko, a w pobliżu nie było widać rodziców. W akcję zaangażowali się ratownicy TOPR, którym udało się odszukać opiekunów dziecka. Nie była to jedyna weekendowa interwencja toprowców.

Samotne pięcioletnie dziecko zauważyli w niedzielę na szlaku przypadkowi turyści. Stało się to w rejonie polany Zahradziska, gdzie łączą się doliny Kościeliska i Miętusia.

 

Wokół nie było widać rodziców, dlatego o sytuacji powiadomiono TOPR. Gdy ratownicy zwieźli dziecko z góry, zauważyło ono matkę i ojca - podaje serwis tatromaniak.pl.

Mężczyzna zniknął po sylwestrze. Odnalazł się w swoim łóżku

To niejedyna interwencja toprowców w niedzielę. Na drodze do Morskiego Oka pomagali mężczyźnie z urazem barku. Inny turysta, do którego wezwano ratowników, utknął na szlaku między Świnicą a Zawratem. 

Reklama

TOPR poszukiwał też mężczyzny, który miał zaginąć po sylwestrowej zabawie. Okazało się jednak, że jest on w swojej kwaterze, gdzie spał.

Na tatrzańskich szlakach panują trudne warunki. Ostrzeżenia dotyczą też turystów, którzy niekoniecznie chcą wspiąć się wiele metrów nad poziom morza. Odradza im się m.in. wchodzenie na lodową taflę Morskiego Oka, która - pod wpływem dodatniej temperatury - zaczyna rozmarzać.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL