Reklama

Reklama

Tatry: Nocna akcja TOPR. Uratowano niemieckich turystów

O godzinie 3 w nocy (13 października) zakończyła się akcja ratunkowa na Rysach, gdzie utknęło pięciu turystów z Niemiec. Najbardziej poszkodowana została zniesiona w noszach. W wielogodzinnej akcji brało udział 42 ratowników TOPR.

Jak relacjonował ratownik dyżurny, ranna kobieta ważąca około 120 kg spadła spod samego szczytu Rysów około 200 m na dół, doznając poważnych obrażeń. Pozostali turyści - dwie inne kobiety i dwóch mężczyzn byli wyczerpani i lekko wychłodzeni, ale nie doznali fizycznych obrażeń. Przy asekuracji ratowników, o własnych siłach, zostali bezpiecznie sprowadzeni w okolice schroniska nad Morskim Okiem i dalej zostali przewiezieni do szpitala w Zakopanem.

Reklama

Podczas akcji panowały bardzo trudne warunki atmosferyczne. Niski pułap chmur uniemożliwił użycie śmigłowca, do tego zaczął padać śnieg, a temperatura spadła poniżej zera. Wyprawa ratunkowa trwała blisko 12 godzin.

- Turyści byli kompletnie nieprzygotowani do takiej wyprawy. Nie mieli odpowiedniego sprzętu, a ich obecność na najwyższym szczycie w Polsce świadczyła o tym, że nie zdają sobie w ogóle sprawy z tego, jakie są warunki. Turyści wyszli na Rysy od strony słowackiej i zaczęli schodzić na stronę polską, gdzie doszło do wypadku - powiedział ratownik dyżurny TOPR.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne