Reklama

Reklama

Sukces lekarzy ze szpitala w Prokocimiu

Sukces lekarzy ze Szpitala Dziecięcego w Krakowie - Prokocimiu. Uratowali ciężko poparzonego 12-letniego Tomka z Sułkowic w Małopolsce.

Trzy miesiące temu chłopczyk omal nie zginął, kiedy w jego domu eksplodował kominek. Miał poparzone 80 procent powierzchni ciała, a lekarze nie dawali mu większych szans na przeżycie.

Miał poparzone: twarz, ręce, klatkę piersiową, nogi. W wielu przypadkach takie obrażenia kończą się śmiercią.

Po trzech miesiącach leczenia w Dziecięcym Centrum Oparzeniowym w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym, w tym po wielu przeszczepach skóry i kilkunastu operacjach, chłopiec mógł wrócić do domu.

Tomek liczy, że niebawem będzie mógł wrócić do swoich ulubionych zajęć. Najbardziej lubi majsterkować. Chłopca czekają jeszcze rehabilitacja i pobyt w sanatorium.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama