Reklama

Reklama

Śmierć kierowcy trafionego bryłą lodu. Jest wyrok

Tarnowski sąd skazał trzech nastolatków na kary po 8 lat pozbawienia wolności którzy zrzucili bryłę lodu na autostradę, powodując śmierć kierowcy tira. To drugi wyrok w tej sprawie - w pierwszym nastolatków skazano na kary 6, 5 i 4 lat więzienia.

Poprzedni wyrok tarnowskiego sądu w tej sprawie został uchylony przez Sąd Apelacyjny w Krakowie.

Jak poinformował rzecznik Sądu Okręgowego w Tarnowie Tomasz Kozioł, sąd przy ponownym rozpoznaniu sprawy uznał, że oskarżeni, zrzucając w lutym ub.r. bryłę lodu na autostradę, przewidywali skutek w postaci śmierci osoby poruszającej się pojazdem i godzili się na jego wystąpienie. Czyn został zakwalifikowany jako zabójstwo, za co grozi od 8 lat więzienia do dożywocia.

Reklama

Sąd skazał każdego z oskarżonych na karę 8 lat pozbawienia wolności. Ponadto zasądził od każdego z oskarżonych na rzecz pokrzywdzonych łącznie kwoty po 99 tys. zł tytułem zadośćuczynienia. Wyrok nie jest prawomocny.

Do wypadku doszło 21 lutego wieczorem w miejscowości Biadoliny Radłowskie pod Tarnowem. Kierowca - po tym jak bryła lodu rozbiła szybę - stracił panowanie nad pojazdem i wjechał w energochłonne bariery po prawej stronie drogi. W szoku wyszedł jeszcze z samochodu, ale stracił przytomność. Pomimo reanimacji zmarł.

Po wypadku policja zatrzymała 17-latka i dwóch 16-latków. Wszyscy usłyszeli zarzut zabójstwa z zamiarem ewentualnym. Zdaniem prokuratury mieli oni świadomość, że zrzucenie bryły lodu o wadze co najmniej 16 kg na autostradę, po której samochody poruszają się z dużą prędkością, może spowodować śmierć kierowcy; powinni byli to przewidywać i się z tym liczyć. Dlatego też powinni odpowiadać przed sądem jak dorośli.

Pierwszy wyrok zapadł w październiku ub.r. Grzegorz S. skazany został na karę 6 lat pozbawienia wolności, Bartłomiej H. na 4 lata, a Artur M. na 5 lat więzienia. Wszyscy mieli zapłacić na rzecz rodziny kierowcy po 30 tys. zł zadośćuczynienia.

Sąd w wyroku zmienił kwalifikację czynu, uznając oskarżonych za winnych spowodowania ciężkich obrażeń ciała i nieumyślnego spowodowania śmierci. Ze względu na młody wiek oskarżonych i deficyty intelektualne niektórych z nich proces ten toczył się z wyłączoną jawnością.

W marcu wyrok tego roku uchylił Sąd Apelacyjny w Krakowie. Według tego sądu w ponownym procesie sąd I instancji powinien jeszcze raz rozważyć kwestie zamiaru sprawców, tzn. ustalić, czy zrzucając bryłę działali oni z zamiarem pozbawienia życia lub spowodowania obrażeń.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje