"Potężny świst, potem huk i plusk". Trwa akcja po wykolejeniu pociągu

Odsłuchaj artykuł
--:-- min
Audio generowane przez AI, może zawierać błędy
Czerwony dźwig i pracownicy w pomarańczowych strojach podnoszą niebieski wagon z rzeki Poprad nocą.
Trwa akcja podnoszenia wagonów z rzeki PopradX/PKP PLKPUSTE

W skrócie

  • Sprzątanie po wykolejeniu pociągu między Wierchomlą Wielką a Piwniczną już się zakończyło, ale najtrudniejszy etap dla kolejarzy dopiero się zaczyna, a utrudnienia mogą potrwać długo.
  • Na miejscu pracuje specjalistyczny dźwig oraz pojazd ratownictwa technicznego, które pomagają podnosić i usuwać wykolejone wagony, a uszkodzoną infrastrukturę można będzie naprawić dopiero po całkowitym usunięciu wagonów.
  • Przyczyny wykolejenia bada Państwowa Komisja Badania Wypadków Kolejowych, a na nieprzejezdnej linii 96 uruchomiono zastępczą komunikację autobusową dla pasażerów.
  • Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie

Małopolskie. Wykolejenie pociągu, na miejscu specjalny dźwig

Wykolejony pociąg w Małopolsce. Najtrudniejszy etap przed nami

Najpierw świst, potem "rozległ się huk i plusk"

Wierchomla. Wykolejnie pociągu w Małopolsce

Zobacz również:

"Polityczny WF": Konferencja Woch - Kaczyński ośmieszyła pomysł prezesa PiS? INTERIA.PL
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?