Reklama

Reklama

Pomóżmy Michałkowi widzieć

Michałek ma 2 lata i cierpi na obuocznego siatkówczaka. Jeśli rodzinie chłopca nie uda się zebrać pieniędzy potrzebnych na leczenie w Stanach Zjednoczonych, chłopcu grozi amputacja gałek ocznych.

Od chwili postawienia diagnozy Michałek był leczony w Polsce. Niestety po kilku cyklach chemioterapii, mimo początkowej poprawy, nastąpiła remisja nowotworu. Michałkowi grozi amputacja obu gałek ocznych, gdyż leczenie w kraju daje mu tylko 25 proc. szans na wyzdrowienie.

Jedyną szansą dla malca jest wizyta w Stanach Zjednoczonych. Klinika dr Abramsona osiąga ponad 90 proc. skuteczności w leczeniu tego rodzaju nowotworów.

Niestety leczenie w USA kosztuje. Trwa zaciekła walka o zdrowie Michałka i o zebranie 1 300 000 złotych. Pomagają wszyscy, którzy mogą w jakikolwiek sposób zaangażować się w zbiórkę tak ogromnej kwoty.

Reklama

Aby Michałek mógł przyjąć kolejną dawkę chemii w USA, konieczne jest zebranie całej kwoty do 23 maja. Zbiórka prowadzona jest na portalu Siepomaga, gdzie znajdują się również wszelkie informacje na temat Michałka www.siepomaga.pl/siatkowczak.

- 8 maja Michałek obchodził na rynku w Olkuszu swoje 2. urodziny. Chcemy, aby ten wyjazd był dla niego najlepszym prezentem urodzinowym - mówi Mateusz Wysocki, wiceprezes stowarzyszenia "Res Sacra Miser"z Olkusza, które pomaga rodzinie Michałka.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne