Reklama

Reklama

Oświęcim: 20-latek padł ofiarą oszustów. Stracił ponad 6 tys. zł

Policjanci szukają sprawcy oszustwa, którego ofiarą padł mieszkaniec Oświęcimia. 20-latek otrzymał wiadomość sms, że musi zapłacić za dezynfekcję przesyłki kurierskiej. Kliknął w załączony link i stracił ponad 6 tys. zł - podała w czwartek policja.

"20-letni mieszkaniec Oświęcimia otrzymał wiadomość na telefon komórkowy o treści: "Witamy. Twoja przesyłka została wysłana do obowiązkowej dezynfekcji. Prosimy o podjęcie natychmiastowych kroków na ..." - tutaj sprawca wstawił link do fałszywej strony internetowej" - zrelacjonowała rzecznik oświęcimskiej policji asp. szt. Małgorzata Jurecka.

Mężczyzna kliknął w załączony link i został przekierowany do sfałszowanej strony firmy kurierskiej, a następnie do strony pośrednika w płatnościach.

Z konta zniknęło ponad 6 tys. zł

"Po wyborze banku został skierowany na kolejną stronę wyłudzającą dane. Był przekonany, że loguje się na stronie banku, w którym ma konto. Następnie dokonał przelewu na wskazany rachunek, potwierdzając transakcję kodem sms. W tym czasie każda operacja przez niego wykonywana była już monitorowana przez sprawcę. Po wpisaniu kodu pokrzywdzony otrzymał informację, że jest on nieprawidłowy. Otrzymał kolejny sms z drugim kodem. Został on wysłany ponieważ sprawca zdążył już zlecić wykonanie drugiego przelewu. Po wpisaniu drugiego kodu również pojawiła się informacja, że jest on nieprawidłowy. 20-latek zorientował się wówczas, że coś jest nie tak" - podała Jurecka.

Reklama

Poszkodowany zalogował się na swoje konto za pomocą oryginalnej aplikacji banku. "W historii transakcji widniały już dwa przelewy na nieznany rachunek. Z jego konta zniknęło ponad 6 tys. zł" - powiedziała Małgorzata Jurecka.

Policja apeluje

Rzeczniczka zaznaczyła, że przestępcy internetowi zwracają uwagę na różne szczegóły swoich oszustw. "W powyższym przypadku kwoty obu przelewów posiadały końcówkę 50 gr., co miało odwrócić uwagę od faktycznej kwoty transakcji, która jest wyświetlana w sms od banku, w którym znajduje się również kod autoryzujący" - dodała.

Policjantka zaapelowała, aby dokładnie czytać wiadomości i bez weryfikacji w firmie kurierskiej nie dokonywać żadnych przelewów. "Zawsze sprawdzajmy z jakiego numeru telefonu przychodzi wiadomość z banku. Sprawdzajmy, czy jesteśmy na właściwej stronie banku. Banki wprowadziły kody uwierzytelniające przelew właśnie w celu zapobiegania takim sytuacjom" - podkreśliła Małgorzata Jurecka. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy