Reklama

Reklama

Odwilż na Podhalu, ale można szusować

Na Podhalu odwilż, jednak na sztucznie śnieżonych trasach nadal można pojeździć na nartach. Z powodu silnego wiatru nie kursuje kolej linowa na Kasprowy Wierch.

Od dwóch dni na Podhalu wieje wiatr halny i temperatura w ciągu dnia wzrasta do około pięciu stopni powyżej zera.

Reklama

To jednak nie przeszkadza narciarzom w pełni cieszyć się urokami zimy, wcześniej bowiem stacje wykorzystywały każdą mroźną chwilę i gromadziły sztucznie wyprodukowany biały puch. Na trasach leży więc od 30 do 90 cm ubitego ratrakami śniegu. Odwilż powoduje jednak, że warunki na stokach mogą być okresowo nieco gorsze.

W rejonie Bukowiny Tatrzańskiej i Białki Tatrzańskiej czynna jest większość wyciągów. Zapraszają też stacje w Czarnej Górze, Spytkowicach, Małem Cichem, Jurgowie, Witowie, Kluszkowcach i Chabówce.

W rejonie Nowego Targu dobre warunki panują m.in. na Długiej Polanie i Zadziale. Czynne są też sztucznie śnieżone trasy na szczawnickiej Palenicy a w Zawoi zaprasza Mosorny Groń. W Zakopanem pojeździć można na Nosalu, Gubałówce, Szymoszkowej i Harendzie oraz kilku mniejszych stokach w obrębie miasta.

Na Podhalu można także pobiegać. Trasy przygotowano w rejonie nowotarskiego lotniska, zakopiańskiego Centralnego Ośrodka Sportu, na Siwej Polanie w gminie Kościelisko i w Białym Dunajcu. Gdy tylko poprawią się warunki śniegowe, otwarcie tras zapowiadają kolejne gminy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy