Reklama

Reklama

Nożownik z Krakowa usłyszał policyjny zarzut zabójstwa

Policyjny zarzut zabójstwa usłyszał 39-letni Damian S., który we wtorek wieczorem ciosem nożem zabił na krakowskim Kazimierzu młodego mężczyznę. Sprawca przyznał się do winy. Teraz ma zostać przesłuchany przez prokuratora - według informacji reportera RMF FM Pawła Pawłowskiego, policyjne zarzuty zostaną podtrzymane.

Prokurator ma również złożyć do sądu wniosek o trzymiesięczny areszt dla 39-latka.

Reklama

Przesłuchane zostaną także pozostałe dwie osoby zatrzymane w związku z tą sprawą: 31-letni Krzysztof F. i 58-letnia Maria N., którzy - według początkowych doniesień - mieli zacierać ślady. Jak jednak ustalił reporter radia, kobieta może zostać wypuszczona na wolność i zeznawać jako świadek.

Damian S. zaatakował 22-latka, bo pomylił go z innym mężczyzną

Tragiczne wydarzenia rozegrały się we wtorek wieczorem na ul. Miodowej na krakowskim Kazimierzu. Damian S. wyszedł z restauracji, w której pracował, by kupić alkohol, i wtedy właśnie wdał się w sprzeczkę z przechodniem. Wrócił do lokalu, wziął nóż i wyszedł zaatakować. Ofiarą okazał się jednak przypadkowy mężczyzna: 22-letni Mateusz S. załatwiał sprawy związane ze stłuczką, do której doszło kilka chwil wcześniej, a Damian S. pomylił go z mężczyzną, z którym wdał się wcześniej w sprzeczkę.

Napastnik zadał 22-latkowi cios nożem. Ranny Mateusz S. zmarł wkrótce potem w karetce.

Na miejsce wezwano policję; kiedy 39-latek zobaczył funkcjonariuszy, zaczął uciekać. Udało się go zatrzymać kilka minut przed północą. Miał ponad promil alkoholu we krwi.

Paweł Pawłowski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje