Reklama

Reklama

Niemiecka turystka spadła z 200 metrów w Tatrach. Nowe informacje

W poniedziałek turystka z Niemiec, która wraz z grupą znajomych zdobywała Rysy, uległa poważnemu wypadkowi. Obecnie kobieta przebywa w zakopiańskim szpitalu. Jej stan jest stabilny.

- Pacjentka trafiła do szpitala z podejrzeniem urazu wielonarządowego, ale ostatecznie okazało się, że cierpi na odmę opłucnową, złamanie żeber, potłuczenie głowy, stłuczenia kończyn i miednicy. Jest w stanie stabilnym i przebywa na oddziale Chirurgii Ogólnej - poinformowała w środę (14 października) wicedyrektor zakopiańskiego szpitala im. Chałubińskiego, dr Małgorzata Czaplińska.

Reklama

Turyści z Niemiec: trzy kobiety i dwóch mężczyzny wybrali się na Rysy od słowackiej strony w poniedziałek. Panowały wówczas bardzo niekorzystne warunki pogodowe - w górach zalegała gęsta mgła i zaczął padać śnieg. Po południu, kiedy grupa zaczęła schodzić ze szczytu na polską stronę, kobieta spadła około 200 m, a jej towarzysze zadzwonili do ratowników i powiadomili o problemach. 

Kilkunastogodzinna wyprawa ratunkowa

Grupa 42 ratowników TOPR wyruszyła w nocy na pomoc. Akcja zakończyła się we wtorek o godz. 3.

Poszkodowaną kobietę ratownicy w noszach znieśli na dół. Pozostali turyści byli wyczerpani i lekko wychłodzeni, ale nie doznali fizycznych obrażeń. Przy asekuracji ratowników, o własnych siłach, zostali bezpiecznie sprowadzeni w okolice schroniska nad Morskim Okiem i dalej zostali przewiezieni do szpitala w Zakopanem.

Podczas akcji panowały bardzo trudne warunki atmosferyczne. Niski pułap chmur uniemożliwił użycie śmigłowca, do tego zaczął padać śnieg, a temperatura spadła poniżej zera. Wyprawa ratunkowa trwała blisko 12 godzin.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje