Reklama

Reklama

Nie żyje turysta, który zaginął pod Rysami

Ratownicy Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego odnaleźli ciało turysty, który zaginął wczoraj pod Rysami. Na razie nie są znane bliższe szczegóły. Wiadomo tylko, że mężczyzna nie żyje.

Reklama

Mężczyzna poślizgnął się i upadł w dół. W chwili wypadku był sam. Wcześniej szedł z kolegą, który jednak schodził szybciej. To on, zauważywszy, że współtowarzysz do niego nie dołącza, powiadomił TOPR o jego zaginięciu.

Trzech ratowników TOPR przez całą noc przeczesywało rejon Rysów, ale bezskutecznie. W poniedziałek rano na poszukiwania wyruszył śmigłowiec z pięcioma ratownikami na pokładzie. Zlokalizowali turystę. Okazało się jednak, że ten nie żyje.

TOPR apeluje o zachowanie ostrożności w najwyższych partiach gór oraz o wyposażenie we właściwy sprzęt podczas wspinaczki. - Mimo że mamy lato, w okolicach Rysów nieustannie panują warunki zimowe. Aby być tam bezpiecznym, należy mieć raki i czekany - przestrzega   ratownik dyżurny Krzysztof Długopolski.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL