Reklama

Nagrania z ulicy w Krakowie. Zatrzymywał taksówki, atakował kierowców

W nocy z soboty na niedziele agresywny mężczyzna zatrzymywał samochody jadące ulicą w centrum Krakowa, a następnie otwierał drzwi i bił kierowców. Agresor został zatrzymany przez policjantów, którym pomogli świadkowie zdarzenia. Mężczyzna trafił do szpitala, gdzie jest na obserwacji. Policja nie przedstawiła mu jeszcze zarzutów. Nagrania z zatrzymania zamieścił w sieci krakowski radny Łukasz Wantuch.

Krakowski radny Łukasz Wantuch opisał na Facebooku sytuację, jaka miała miejsce w Krakowie na ul. Pawiej niedaleko Galerii Krakowskiej w nocy z soboty na niedzielę. Nieznany mężczyzna około północy zatrzymywał jadące po ulicy samochody. Agresor podchodził do drzwi pojazdów, które otwierał, a następnie atakował kierowców.

"Jedna osoba, ewidentnie pod wpływem narkotyków, podchodziła do taksówek na ulicy, otwierała drzwi i biła kierowców" - napisał Wantuch.

Samorządowiec kontynuował, że gdy ujrzał bójkę, natychmiast wezwał policję

Reklama

"Ponieważ bandyta cały czas przemieszczał się, policja miała problemy z ustaleniem, gdzie się znajduje. Dzięki naszym krzykom, udało się jej w końcu podjechać i złapać sprawcę" - pisze na Facebooku radny.

Toruń: 21-latek atakował przechodniów maczetą

Radny zamieścił w sieci dwa nagrania, na których widać jak policjanci wzywają mężczyznę, chodzącego między stojącymi autami do poddania się. "Rzuć to" - woła policjant.

Mężczyzna wycofuje się, a następnie próbuje uciec, skacząc przez barierę energochłonną. Gdy mężczyzna rzucił się na trawę na nasypie drogi, funkcjonariuszom udało się go obezwładnić.

Zdarzenie potwierdza krakowska policja.

- W sobotę przed północą otrzymaliśmy zgłoszenie o tym, że w rejonie ul. Pawiej agresywny mężczyzna miał zaatakować kilku kierowców, którzy tamtędy przejeżdżali - powiedział Interii podkomisarz Piotr Szpiech, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Krakowie. 

Zebrani na miejscu kierowcy powiedzieli policjantom, że agresor znajduje się w pobliżu. - Został wskazany przez kierowców - powiedział policjant.

Obezwładniony przy pomocy świadków

- Funkcjonariusze przy pomocy dwóch osób, które były w tym miejscu, obezwładnili mężczyznę - powiedział oficer prasowy krakowskiej komendy.

27-letni sprawca ze względu na swoje nieracjonalne zachowanie został przewieziony do szpitala na obserwację i konsultację medyczną. Obecnie wciąż przebywa w placówce.

Policja prowadzi postępowanie, które ma ustalić, czy ktoś został poszkodowany oraz wielkość ewentualnych strat.

Poznań: Atakował wbijając igłę strzykawki w plecy. 27-latek zatrzymany

Ze względu na hospitalizację podejrzewanemu nie przedstawiono jeszcze żadnych zarzutów. 

"Wczorajsza noc po raz kolejny udowodniła jak ważny jest system monitoringu miejskiego" - napisał radny.

"Gdyby istniał rozległy system kamer, połączonych bezprzewodowo z centralą, (zatrzymanie) byłoby o wiele łatwiejsze. Pieniądze są, brak jest woli" - dodał Wantuch.

Czytaj też: Plaga odrzuconych wniosków o 3 tys. złotych. Ty też nie dostaniesz dodatku?

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Łukasz Wantuch | Kraków | policja | zatrzymanie

Reklama

Reklama

Reklama