Reklama

Reklama

Miękkie lądowanie Grzegorza Lipca po przegranych wyborach

Były już poseł Platformy Obywatelskiej Grzegorz Lipiec nie wywalczył jesienią reelekcji do Sejmu. Niedługo po przegranych wyborach otrzymał jednak posadę w miejskiej spółce. Niejasne są podstawy, na jakich dostał stanowisko - czytamy w "Fakcie".

Lipiec jest znanym w Małopolsce politykiem, przez kilka lat zajmował stanowisko szefa PO w regionie. W latach 2015-2018 był członkiem zarządu województwa, a od 2018 r. zasiadał w Sejmie (zajął miejsce Bogusława Sonika, który dostał się do europarlamentu).

W październikowych wyborach startował z drugiego miejsca na liście Koalicji Obywatelskiej. Do Sejmu jednak się nie dostał.

Z Sejmu do MPK

Reklama

Niedługo po przegranych wyborach otrzymał posadę w Miejskim Przedsiębiorstwie Komunikacyjnym. Jak podaje "Fakt", 6 grudnia rozpocznie pracę jako kierownik działu windykacji opłat dodatkowych. Gazeta zauważa, że nie wiadomo, na jakiej podstawie otrzymał tę posadę. Nie wiadomo też, ile będzie zarabiał, bo MPK nie ujawnia także wysokości zarobków prezesów i kierowników.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje