Reklama

Reklama

Małopolskie: Stalker złamał zakaż zbliżania i trafił do aresztu

Funkcjonariusze z komisariatu policji w Kętach zatrzymali 40-latka, który złamał sądowy zakaz zbliżania się i kontaktowania z byłą partnerką. Stalker kierował pod jej adresem groźby karalne. Mężczyzna trafił do aresztu.

Funkcjonariusze z kęckiego komisariatu doskonale znali 40-latka. W ubiegłym roku prowadzili wobec niego postępowanie w związku z prześladowaniem partnerki. Jak informuje małopolska policja, mężczyzna nachodził 38-latkę w domu i w pracy, groził jej, śledził ją i obserwował. 

Reklama

Prowadzone pod nadzorem oświęcimskiej prokuratury postępowanie zakończyło się złożeniem aktu oskarżenia. W lutym 2020 roku sąd w Oświęcimiu wydał wyrok skazujący. 40-latek otrzymał też zakaz zbliżania się do swojej byłej partnerki i zakaz kontaktowania się z nią. 

Jak informuje policja, w połowie września mężczyzna złamał wspomniany zakaz. Nie tylko nawiązał kontakt z kobietą, ale też kierował pod jej adresem groźby karalne. 24 września "policjanci zatrzymali 40 - latka i doprowadzili go przed oblicze prokuratora, a następnie sędziego, który zastosował wobec niego trzymiesięczny areszt tymczasowy" - czytamy na stronie małopolskiej policji. Tego samego dnia mężczyzna znalazł się za kratami. 

Stalking to stosunkowo nowe pojęcie w polskim prawie, które reguluje art. 190a Kodeksu karnego. Oznacza on uporczywe nękanie osoby. To forma przemocy psychicznej, w której osoba pokrzywdzona jest zastraszana poprzez ciągły wymuszony kontakt, nachodzenie, śledzenie, czy stosowanie gróźb.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje