Reklama

Reklama

Małopolskie: Posłowie PO skontrolują p.o. burmistrza Niepołomic

Krakowscy posłowie Platformy Obywatelskiej Aleksander Miszalski i Marek Sowa zapowiedzieli w piątek, że w poniedziałek pójdą do Urzędu Miasta i Gminy Niepołomice, aby skontrolować decyzje p.o. burmistrza Krystiana Zielińskiego.

Według doniesień medialnych, na początku grudnia, na wniosek katowickiej prokuratury, CBA zatrzymało burmistrza Niepołomic Romana Ptaka i jego zastępcę Adama Twardowskiego. Zarzucono im przekroczenie uprawnień przy organizacji przetargu na budowę nowej szkoły. Mężczyźni zostali zawieszeni w czynnościach służbowych, a o ich przyszłości zdecyduje sąd.

Decyzje 27-latka upolitycznione?

Reklama

Na wniosek wojewody małopolskiego, premier powołał Krystiana Zielińskiego na p.o. burmistrza Niepołomic. Posłowie PO podkreślają, że 27-latek ma małe doświadczenie samorządowe, a jego żona jest córką działacza PiS. Ich zdaniem, pierwsze decyzje personalne p.o. burmistrza są upolitycznione - m.in. odwołanie bez podania przyczyny Adama Twardowskiego z funkcji zastępcy burmistrza i powołanie na pełnomocnika związanego z PiS Przemysława Bębna, którego wynagrodzenie miesięczne ma wynosić 12,6 tys. zł brutto.

"To więcej niż otrzymuje zastępca burmistrza" - powiedział Aleksander Miszalski i dodał, że p.o. burmistrz, tego samego Przemysława Bębna, powołał na prezesa Wodociągów Niepołomice. Zieliński cytowany przez "Dziennik Polski" wyjaśniał, że Bęben zarabiał 4,5 tys. zł brutto (według gazety to wynagrodzenie za okres 18-31 grudnia 2019 r.).

Kontrola PO

"Na podstawie art. 20. ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora udamy się do urzędu miasta i gminy Niepołomice, gdzie skontrolujemy wszystkie decyzje podejmowane przez pana Krystiana Zielińskiego od 18 grudnia do 31 stycznia" - powiedział na briefingu Marek Sowa i zaznaczył, że dotychczasowe działania pełniącego funkcję burmistrza Niepołomic Krystiana Zielińskiego muszą być znane opinii publicznej.

Zdaniem Sowy, w ostatnich 30 latach nie było sytuacji, aby - jak mówił - prokuratura tak bardzo była wykorzystywana do celów politycznych. "Nie możemy pozwolić, by władze sprawowali namiestnicy partyjni, a nie ludzie obdarzeni zaufaniem społecznym, mandatem" - powiedział, przypominając, że zawieszony w obowiązkach Roman Ptak był trzykrotnie wybierany w pierwszej turze na burmistrza Niepołomic.

W ocenie posłów PO, "decyzje polityczne" mogą doprowadzić do zniszczenia Niepołomic, jednej z najprężniej rozwijających się gmin w kraju.

"Nie stawiamy się w roli sędziów, nie oceniamy, czy Roman Ptak jest winny, czy niewinny - to oceni sąd. Natomiast nie możemy się zgodzić na państwo, w którym na podstawie błahych zarzutów - przekroczenia uprawnień, które można łatwo naciągnąć - prokuratura, PiS przejmuje samorządy" - powiedział Aleksander Miszalski.

Krakowscy posłowie PO złożyli także interpelację z zapytaniem, na jakiej podstawie zostały podjęte decyzje, które doprowadziły do zwieszenia burmistrza Niepołomic, i ile podobnych decyzji było w przeszłości.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje