Reklama

Reklama

Małopolska: Zagadkowa śmierć ciężarnej 33-latki

Śledczy od kilku miesięcy badają sprawę śmierci 33-letniej Moniki. Ciężarna kobieta zmarła 30 września 2014 roku. Jej ciało znaleziono kilkaset metrów od domu. Mimo, iż przeprowadzono sekcję zwłok nadal nie wiadomo, jak zginęła. O sprawie pisze "Gazeta Krakowska".

Do tragedii doszło w Zasaniu, w Małopolsce. Mimo, że śledztwo trwa od miesięcy nadal nie wiadomo, czy kobieta zmarła, czy została zamordowana. Przyczynę tajemniczej śmierci miała pomóc wskazać sekcja zwłok. Jednak biegli w wydanej właśnie ekspertyzie stwierdzili, że powody zgonu mogły być aż trzy.

Reklama

Pierwsza z hipotez to taka, że 33-letnia Monika została uduszona. Świadkowie opowiadali, że kobieta miała na szyi siniaki.

Według drugiej wersji przyczyna ucisku była wewnętrzna. Kobieta cierpiała na astmę oskrzelową. A więc przyczyna śmierci mogła być naturalna.

Trzecia hipoteza dotyczy zatrucia. Śledczy wciąż czekają jednak na ekspertyzę toksykologiczną.

Sprawa od początku była bardzo tajemnicza - ciało 33-latki zostało znaleziono nad ranem, koło domu. Kobieta miała 2,6 promila alkoholu we krwi, od pasa w dół była naga.

Czytaj więcej na stronie "Gazety Krakowskiej"

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje