Reklama

Reklama

Małopolska: Alarm powodziowy w powiecie oświęcimskim

W wyniku intensywnych opadów deszczu przekroczony został stan ostrzegawczy na Wiśle i stan alarmowy na Sole​. Starosta oświęcimski Marcin Niedziela zdecydował się wprowadzić we wtorek wieczorem alarm powodziowy w powiecie.

"Na terenie gminy Brzeszcze doszło do lokalnych podtopień. Pracownicy urzędu gminy na bieżąco monitorują sytuację. Od godzin porannych akcje pompowania rozlewisk prowadzą jednostki OSP z Brzeszcz, Jawiszowic i Boru" - podało starostwo.

Poziom Wisły w punkcie pomiarowym w Jawiszowicach wynosi 641 cm. Stan alarmowy wynosi tam 630 cm. Soła w Oświęcimiu ma 525 cm. Alarm wynosi 470 cm. Utrzymuje się trend rosnący.

Wcześniej alarmy powodziowe ogłosili prezydent Oświęcimia Janusz Chwierut i wójt gminy Oświęcim Mirosław Smolarek. 


W około 50 stacjach przekroczony stan ostrzegawczy

Rzecznik IMGW Grzegorz Walijewski przekazał, że poniedziałkowe i niedzielne opady doprowadziły do wzrostu stanów rzek przede wszystkim w województwach: małopolskim i śląskim.

Reklama

W około 50 stacjach przekroczony został stan ostrzegawczy, a w czterech - stan alarmowy. Dotyczy to rzek na Śląsku: Przemszy (stacja Piwoń) i Brynicy, oraz dwóch w Małopolsce: Soły (Oświęcim) i Wisły (Jawiszowice). W ciągu sześciu godzin, jak wskazał Walijewski, poziom np. Soły podniósł się o metr.

Gwałtowne burze z gradem. W Tatrach pada śnieg

Wobec tej sytuacji IMGW wydał ostrzeżenia hydrologiczne, które w przypadku zlewni Soły mają trzeci, najwyższy stopień. Alerty drugiego stopnia wydano dla pasa od południa woj. łódzkiego przez woj. śląskie po woj. małopolskie.

Ponadto na Dolnym Śląsku i województwie lubuskim m.in. Odrą przemieszcza się wezbranie po wcześniejszych opadach. Tam również obowiązuje ostrzeżenie drugiego stopnia. Z kolei w południowo-wschodniej części kraju stan wód wzrasta w wyniku opadów burzowych. Z tego względu w woj. lubelskim i częściowo w woj. podkarpackim i woj. świętokrzyskim są ostrzeżenia pierwszego stopnia.

Wezbrany potok odciął drogę turystce

Z powodu intensywnych opadów deszczu bardzo szybko wzbierają górskie potoki. Turystka, która we wtorek wracała ze schroniska na Hali Łabowskiej w Beskidzie Sądeckim, utknęła na szlaku - przeciął go wezbrany potok. Uratowali ja ratownicy GOPR.

Kobieta szła niebieskim szlakiem prowadzącym z Hali Łabowskiej do Łomnicy. Ścieżkę przecina niewielki strumyk, który przez intensywne opady deszczu zamienił się w rwącą rzekę.

- Turystka miał problem z pokonaniem potoku i poprosiła o pomoc GOPR. Ratownicy pomogli kobiecie bezpiecznie przeprawić się na drugą stronę - relacjonował ratownik dyżurny Grupy Krynickiej GOPR. Dodał, że w górach zaczyna robić się niebezpiecznie, ponieważ oprócz wezbranych potoków mogą uaktywnić się osuwiska.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje