Reklama

Reklama

Makabryczne zabójstwo sprzed 20 lat. Ruch prokuratury

Do krakowskiego sądu wpłynął wniosek o przedłużenie aresztu dla Roberta J., podejrzanego o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem studentki w 1998 roku - poinformowała w czwartek PAP Grażyna Rokita z zespołu prasowego Sądu Okręgowego w Krakowie.

Posiedzenie w tej sprawie wyznaczono na 29 marca. Dotychczasowy termin stosowania aresztu wobec podejrzanego upływa 31 marca 2018 r.

Sprawa dotyczy zabójstwa studentki Uniwersytetu Jagiellońskiego Katarzyny Z., której szczątki - fragmenty skóry i ciała - wyłowiono z Wisły 7 i 14 stycznia 1999 r. Jej tożsamość ustalono dzięki badaniom genetycznym; kobieta zaginęła w listopadzie 1998 r. W październiku 2000 r. prokuratura umorzyła śledztwo z powodu niewykrycia sprawcy.

Podejrzany o zbrodnię 52-letni Robert J. został zatrzymany 4 października ub.r. Usłyszał zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Nie przyznał się. Jak podała Prokuratura Krajowa, złożył obszerne wyjaśnienia, ale odmówił odpowiedzi na niektóre pytania.

Reklama

Na wniosek prokuratury sąd aresztował go wówczas na trzy miesiące. Według sądu, przesłankami za aresztem były wysokie prawdopodobieństwo popełnienia przez podejrzanego zarzucanego mu czynu oraz obawa matactwa procesowego i groźba wymierzenia surowej kary. Podobnymi przesłankami kierował się sąd, przedłużając w grudniu areszt o kolejne trzy miesiące do 31 marca.

Śledztwo Archiwum X

Pod koniec 2011 r. krakowska policja poinformowała, że policjanci z tzw. Archiwum X ponownie analizują materiały śledztwa i ustalają nowe dowody. Było to możliwe m.in. dzięki postępowi w dziedzinie badań kryminalistycznych oraz współpracy z ekspertami różnych specjalności. Na tej podstawie krakowska prokuratura w styczniu 2012 r. podjęła śledztwo na nowo i zleciła m.in. ekshumację szczątków. W wyniku oględzin stwierdzono wiele śladów kryminalistycznych i dowodów oraz zabezpieczono je na potrzeby śledztwa. Były to substancje, włosy, drobiny i włókna pozwalające - zdaniem śledczych - na podjęcie dodatkowych czynności.

W śledztwie powoływano najwybitniejszych polskich i zagranicznych biegłych różnych specjalności. Korzystano również z najnowszych technik śledczych, które pozwoliły na odtworzenie sposobu działania sprawcy i wykrycie ważnych z punktu widzenia dowodowego okoliczności zabójstwa. Kluczowe dla śledztwa było sporządzenie trójwymiarowego obrazu przebiegu zabójstwa na podstawie danych biometrycznych ofiary i śladów działania sprawcy na niektórych tkankach ofiary. Na tej podstawie ustalono sposób zadawania ciosów i to, że mogła je zadawać osoba wyszkolona w określonych sztukach walki - trenował je właśnie Robert J. Istotne okazało się także określenie związków chemicznych, jakie były podawane Katarzynie Z.

Według ustaleń prokuratury, do zabójstwa studentki doszło między 12 listopada 1998 r. a 6 stycznia 1999 roku. Jak podawała PK, 12 listopada 1998 r. Robert J., stosując przemoc fizyczną, uwięził ją w zamkniętym pomieszczeniu i podawał środki chemiczne.

Ponadto - według ustaleń śledczych - Robert J. torturował dziewczynę - kopał, bił tępym narzędziem i nożem, a także oskórował. "Te niezwykle brutalne działania sprawcy doprowadziły do śmierci pokrzywdzonej 23-letniej studentki religioznawstwa z Krakowa" - podała PK.

Zdaniem prokuratury, sprawca działał w wyniku "motywacji patologicznej o podłożu seksualnym, w celu zaspokojenia swojego patologicznego popędu seksualnego, a także w celu pozbawienia życia ofiary ze szczególnym okrucieństwem". W przypadku uznania winy Robertowi J. grozi kara więzienia na czas nie krótszy niż 12 lat, 25 lat lub dożywocie.

Śledztwo prowadzi wydział zamiejscowy Prokuratury Krajowej w Krakowie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy