Reklama

Reklama

Łysa Góra: Jest wniosek o likwidację ośrodka socjoterapii

Małopolski kurator oświaty podpisał wniosek o zamknięcie Młodzieżowego Ośrodka Socjoterapii w Łysej Górze. Został on wysłany do starosty brzeskiego, ministerstwa edukacji, sądu i Ośrodka Rozwoju Edukacji.

Starostwo brzeskie jest organem założycielskim placówki - jedynej tego typu w Małopolsce. Nad wnioskiem kuratora będzie głosowała nowo wybrana rada powiatu, która może przychylić się do tego wniosku lub nie.

Reklama

Sprawa dotyczy Młodzieżowego Ośrodka Socjoterapii w Łysej Górze, w którym 11 listopada zgwałcona została 15-letnia dziewczyna, a dzień później doszło do burdy z udziałem wychowanków. Zatrzymano czterech chłopców w wieku od 14 do 17 lat, podejrzewanych o udział w gwałcie, oraz cztery dziewczyny w podobnym wieku, które niszczyły mienie ośrodka.

Po tych zdarzeniach samobójstwo chciał popełnić 16-latek, podejrzewany o udział w zgwałceniu koleżanki, oraz przebywająca w ośrodku 14-latka.

Małopolski kurator oświaty Aleksander Palczewski po zakończeniu kilkudniowej kontroli w Ośrodku Socjoterapii uznał, że należy go zamknąć. - Wniosek został wysłany do starosty. Powiadomiłem jeszcze ministerstwo edukacji narodowej, sąd oraz Ośrodek Rozwoju Edukacji - powiedział w piątek dziennikarzom Palczewski.

Zdaniem kuratora w placówce w Łysej Górze nie przestrzegano zapisów statusu, szwankowało zarządzanie i organizacja zajęć dla młodzieży, dlatego nie ma możliwości, by ośrodek nadal działał. - Kadra była właściwa, tylko brakowało doświadczenia w pracy z tego rodzaju młodzieżą - uważa Palczewski.

Jak podkreślił jego decyzja "jest przemyślana", choć może być kontrowersyjna. - W przypadku, gdy zagrożone jest życie i zdrowie młodych ludzi, kiedy widzimy eskalację agresji, nieumiejętne zarządzanie tą placówką i kiedy widzę, że zapisy statutowe pozostają tylko literą pisaną i nie są realizowane, musiałem wyrazić swoją opinię w tak krytyczny sposób i skierować taki wniosek do starosty - mówił Palczewski.

- Nie widzę możliwości, żeby ten ośrodek funkcjonował w takim składzie, z takim wyposażeniem jak obecnie - zaznaczył kurator.

- Jeśli to ulegnie zmianie, możemy usiąść do stołu, możemy rozmawiać, ale wtedy widziałbym gorący stół wszystkich osób zainteresowanych. Widziałbym starostę, policję, kuratora, ośrodek kryzysowy, kompetentnych ludzi, którzy mogliby przygotować podłoże pod funkcjonowanie Ośrodka w nowej strukturze - powiedział Palczewski.

Jeśli radni powiatu postanowią zgodnie z wnioskiem kuratora zamknąć ośrodek przebywający tam młodzi ludzie zostaną wysłani do innych placówek tego typu w kraju. Do czasu rozstrzygnięcia co dalej z ośrodkiem ma on działać zgodnie z zaleceniami po kontroli. - Przede wszystkim chodzi o realizację statutowych zadań: przywrócenie pracy wychowawczej i zajęcia terapeutyczne - mówił Palczewski.

Kurator zapowiedział wyciągnięcie konsekwencji służbowych wobec pracowników Delegatury Kuratorium Oświaty w Tarnowie, bo w jego ocenie przepływ informacji o sytuacji w Ośrodku w Łysej Górze nie był właściwy. Raport z kontroli w tej placówce ma być przekazany Rzecznikowi Dyscyplinarnemu przy kuratorium, który zdecyduje o ewentualnym ukaraniu pracowników placówki.

Starosta brzeski Ryszard Ożóg powiedział, że w przyszłym tygodniu w Łysej Górze mają się pojawić specjaliści, którzy zdiagnozują obecną sytuację, przeszkolą kadrę i przygotują program naprawczy.

- Jeśli zostanę wybrany radnym powiatu na pewno będę optował za tym, żeby takich ośrodków było jak najwięcej i żeby taki ośrodek był także w naszym powiecie, bo one są bardzo potrzebne. Liczę na to, że program naprawczy przygotowany przez fachowców będzie dla radnych materiałem wyjściowym do podjęcia decyzji - powiedział Ożóg.

Młodzieżowy Ośrodek Socjoterapii w Łysej Górze powstał 2 września. Policja interweniowała tam prawie 50 razy. Obecnie przebywa w nim ponad 40 podopiecznych.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy