Ksiądz znów wywołuje kontrowersje. Poszło o lekcje religii i Trzaskowskiego
- W wielu parafiach są dwie godziny religii. W Łąkcie nie ma - mówił w trakcie niedzielnej mszy ks. Janusz Czajka. Proboszcz z Małopolski użył ostrych słów wobec osób o innych poglądach politycznych. Jego wypowiedź wzbudziła oburzenie polityków PSL i wójta gminy. Proboszcz ponownie znalazł się w centrum kontrowersji, kilka lat temu nazwał rywali Andrzeja Dudy "idiotami".

Ks. Janusz Czajka, proboszcz w Kościele Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Łąkcie Górnej (woj. małopolskie), kończy niedługo posługę w tej parafii.
W niedzielę w trakcie ogłoszeń parafialnych zwrócił się do wikarego, który również odchodzi z parafii.
Łąkta Górna. Kontrowersyjne słowa proboszcza
- Miało być inaczej, długie lata posługi tutaj. Zapewniał ciebie biskup, mnie tak samo - mówił ks. Janusz Czajka, cytowany przez lokalny portal Bochnianin.
- Tak jak mówiłem, od samego początku nie miałeś łatwo. Nie wszyscy to wiedzą, moi drodzy. (…) Musiałeś się zmagać z nieprzychylnymi ludźmi, później zmagaliśmy się razem z nieprzychylnymi władzami gminy, dyrekcji szkoły, nauczycieli - powiedział proboszcz.
Następnie zwrócił się do wiernych: - Podziękujcie im za to. Kiedyś nas tu nie będzie, to podziękujcie im za to. Bo w wielu parafiach (…) są dwie godziny religii. W Łąkcie nie ma. (…) Podziękujcie księdzu proboszczowi też z Żegociny, który powiedział: jedna godzina, koniec. Głosujemy za Trzaskowskim, za aborcją, za eutanazją, za pedałami! - kontynuował proboszcz.
- Myśmy się buntowali. Myśmy stawiali tutaj opór. I tak jak ksiądz powiedział na kazaniu, no właśnie, pan Jezus na Golgocie przegrał po ludzku, ale kiedyś z tego też było zwycięstwo w formie zmartwychwstania. Myślę, że Łąkta się nie da - dodał.
Łąkta Górna. Polityk PSL apeluje do biskupa
Do słów proboszcza odniósł się Łukasz Krzysztofik, wiceprezes małopolskiego PSL.
- Apeluję do księdza biskupa - i też na pewno skierujemy taki apel pisemny (…) - żeby podjąć kroki. Bo to nie może być tak, że ksiądz po tych miesięcznych rekolekcjach, po swoich występkach z 2020 roku, znowu w 2025 roku nie zmienił swoich poglądów i dalej uważa, że ambona to jest miejsce do głoszenia polityki, takiej obrzydliwej polityki - powiedział polityk podczas poniedziałkowej konferencji, cytowany przez portal Bochnianin.
- Bo jeżeli mówić takimi sformułowaniami, to można pomyśleć, że uważa, że każdy, kto głosował na Trzaskowskiego to jest "pedał"? To jest nie do pomyślenia - dodał.
Z kolei w rozmowie z TVP3 Kraków sprawę skomentował wójt gminy Żegocina Wojciech Wrona.
- Miałem nadzieję, że ksiądz proboszcz żegnając się z wiernymi wyrazi podziękowanie za współpracę, natomiast nie będzie atakował ludzi, którzy według niego są dla niego niewygodni. I to jest dla mnie niezrozumiałe, bo można odejść z honorem, w glorii, w chwale, a tutaj niestety taki skandal się trafił - powiedział.
Wspomniane przez polityka PSL "występki" odnoszą się do słów księdza z 2020 roku. W kazaniu nazwał wówczas rywali Andrzeja Dudy w debacie prezydenckiej "idiotami".
Jak podaje TVP3 Kraków, kuria diecezjalna w Tarnowie prowadzi postępowanie wyjaśniające w sprawie słów księdza.
Źródło: Bochnianin, TVP Kraków














