Reklama

Reklama

Kraków: Zakończyły się uroczystości beatyfikacyjne s. Klary Szczęsnej

W Sanktuarium św. Jana Pawła II w krakowskich Łagiewnikach zakończyły się uroczystości beatyfikacyjne s. Klary Szczęsnej, współzałożycielki Zgromadzenia Służebnic Najświętszego Serca Jezusowego (Sióstr Sercanek).

Aktu beatyfikacji dokonał wysłannik papieża - prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych kard. Angelo Amato, który odczytał List Apostolski papieża Franciszka o beatyfikacji s. Klary Szczęsnej na prośbę metropolity krakowskiego kard. Stanisława Dziwisza wraz ze Zgromadzeniem Służebnic Najświętszego Serca Jezusowego. Święto bł. Klary Szczęsnej obchodzone będzie 7 lutego, w dniu jej śmierci.

Reklama

Kard. Amato przewodniczył również późniejszej mszy św. i był autorem homilii, odczytanej w jego imieniu w języku polskim. "Matka Klara Szczęsna była osobą konsekrowaną, obdarzoną cnotami heroicznymi, była autentycznym przykładem miłości do Jezusa i do jego miłosiernego serca" - stwierdził w homilii kard. Angelo Amato. Przytaczał relacje sióstr, że "z miłości do Boga była gotowa do ponoszenia każdego trudu i zachęcała współsiostry, aby były skłonne do wyrzeczeń", że jej postawa opierała się na silnej wierze, żywej nadziei i miłości i że żywiła do sióstr głęboką miłość, interesując się ich potrzebami i zdrowiem, zawsze spiesząc z pomocą potrzebującym.

"W Liście Apostolskim Ojca Św. Franciszka Matka Klara jest nazwana w następujący sposób: 'współzałożycielka Zgromadzenia Służebnic Najświętszego Serca Jezusowego, która zawsze umiała przyjmować wolę Bożą i ze szczególną miłością troszczyła się o potrzebujących, szczególnie o dziewczęta i o chorych'. Są to słowa, które dobrze wyrażają matczyną postawę Błogosławionej Klary Szczęsnej, siostry zakonnej o wielkim i szczodrym sercu dla wszystkich, zwłaszcza dla małych oraz schorowanych" - podkreślił kard. Amato.

"Siostrom Sercankom i wszystkim nam bł. matka Klara powtarza ewangeliczną przestrogę apostoła Jana: 'Dzieci, nie miłujmy słowem i językiem, ale czynem i prawdą'. Bowiem to miłość przekształca serca oraz umysły ludzi, aby tworzyli społeczeństwo bardziej braterskie, gościnne i przebaczające. Miłość jest też tym przesłaniem, które nowa Błogosławiona pozostawia nam w tym dzisiejszym świątecznym dniu" - zakończył.

Podczas uroczystości odsłonięto obraz błogosławionej autorstwa Macieja Sancewicza oraz poświęcono drugi, tego samego autorstwa, który zostanie umieszczony w kaplicy pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Sanktuarium św. Jana Pawła II.

W modlitwie powszechnej uczestnicy uroczystości modlili się m.in. "za prezydenta Polski oraz za wszystkich sprawujących władzę w naszym kraju, aby wspierani Bożą łaską budowali jedność, pokój i pomyślność polskiego społeczeństwa".

W uroczystości uczestniczyli kardynałowie, arcybiskupi i biskupi oraz duchowni, w tym m.in. metropolita krakowski kard. Stanisław Dziwisz, nuncjusz apostolski w Polsce abp Celestino Migliore, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki, metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz, kard. Zenon Grocholewski z Rzymu, metropolita lwowski abp Mieczysław Mokrzycki, kard. Franciszek Macharski, kard. Marian Jaworski.

Obecni byli także krewni Klary Szczęsnej, przedstawiciele władz miasta i regionu oraz wierni. Liczną grupę stanowiły siostry sercanki z Polski, Ukrainy, Włoch, Francji, USA, Boliwii i Jamajki.

Ludwika Szczęsna żyła na przełomie XIX i XX wieku. Wraz z ks. Józefem Sebastianem Pelczarem, profesorem i rektorem Uniwersytetu Jagiellońskiego w 1894 r. założyła Zgromadzenie Służebnic Najświętszego Serca Jezusowego i została wybrana jego pierwszą przełożoną generalną. W zgromadzeniu przyjęła imię Klara. Współpracując z ks. Pelczarem, otworzyła ok. 30 domów zakonnych, posyłając siostry do pracy wśród chorych i wśród dziewcząt, dla których tworzyła przytuliska i szkoły praktyczne na terenie Galicji i Alzacji. W czasie I wojny światowej posyłała siostry do pracy w szpitalach wojennych.

"Szczęśliwy Kraków, bo w gronie jego świętych i błogosławionych kroczy również matka Klara Ludwika Szczęsna" - powiedział na zakończenie uroczystości kard. Stanisław Dziwisz, dziękując papieżowi za decyzję wyniesienia na ołtarze s. Klary Szczęsnej i kard. Amato, "dla którego była to czwarta beatyfikacja na ziemiach polskich". "Do rangi symbolu urasta fakt, że dzisiejsza beatyfikacja dokonała się w Sanktuarium św. Jana Pawła II. Duchowe córki nowej Błogosławionej służyły ofiarnie Janowi Pawłowi II w Krakowie i w Watykanie" - podkreślił kardynał.

Z kolei kard. Angelo Amato powiedział dziennikarzom po uroczystości, że "bł. siostra Klara przede wszystkim to osoba święta, która jest dobrodziejką dla tego regionu i tego miasta poprzez swoją posługę na rzecz ubogich, chorych i dzieci". Wyjaśnił, że dopiero po kanonizacji może być ona patronką określonej kategorii osób.

"Wszyscy możemy się jednak nauczyć od niej bycia uczniami Chrystusa. I to nie jest przesłanie tylko do wąskiej grupy osób zakonnic, zakonników i księży, ale też przesłanie dla osób świeckich. Ona mówi, że również osoby świeckie, tam gdzie żyją i pracują, mogą być uczniami Chrystusa, świadkami Ewangelii - poprzez pracę, sport, środki masowego przekazu; każdy w swoim środowisku może być uczniem Chrystusa" - powiedział kard. Amato dziennikarzom.

Jak mówiła wcześniej PAP przełożona generalna sióstr sercanek s. Agnieszka Kijowska, "matka Klara raczej ukrywała się przed zewnętrznym światem, więc jej postać jest bardziej znana wewnątrz klasztoru". "Jako przełożona była bardzo serdeczna dla sióstr i patrzyła na człowieka nie tylko w kontekście potrzeb duchowych, ale też materialnych. Widziała człowieka z jego potrzebami, chciała usłużyć, ile mogła, żeby ciężko pracującym siostrom przyjść z pomocą w takich zwykłych codziennych czynnościach, cerując ich bieliznę czy zaopatrując chore siostry w leki czy lepszą żywność. My mówimy, że matka Klara miała wyobraźnię miłości, czyli widziała człowieka z jego potrzebami i wychodziła naprzeciw temu" - powiedziała.

"Można powiedzieć, że może być patronką dla chorych, bo sama była chora przez całe życie i przeszła operację nowotworową, a potem komplikacje. Na pewno dużo ludzi przychodzi modlić się do niej o uzdrowienie z choroby nowotworowej, tym bardziej, że jej doczesne szczątki są złożone w kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa przy ul. Garncarskiej w Krakowie, gdzie w pobliżu znajduje się Instytut Onkologii" - powiedziała przełożona generalna.

Ludwika Szczęsna pochodziła z Mazowsza. Urodziła się 18 lipca 1863 r. w Cieszkach jako szóste z siedmiorga dzieci Antoniego i Franciszki, z domu Skorupskiej. W wieku 12 lat straciła matkę. Mając 17 lat uciekła z domu, bo mimo namowy ojca nie chciała wyjść za mąż, ale poświęcić życie Bogu.

W 1885 r. Ludwika wstąpiła do działającego w ukryciu w zaborze rosyjskim Zgromadzenia Sług Jezusa, w którym apostołowała wśród służących. Będąc w tej wspólnocie prowadziła w Lublinie pracownię krawiecką i pełniła funkcję przełożonej. Na prośbę ks. Pelczara, Zgromadzenie Sług Jezusa wysłało s. Ludwikę do Krakowa, gdzie prowadziła przytulisko dla służących, a później wraz z ks. prof. Pelczarem założyła nowe zgromadzenie.

Zmarła w Krakowie w opinii świętości 7 lutego 1916 r., w wieku 53 lat. Jej duchowy przewodnik ks. Józef Sebastian Pelczar został beatyfikowany w 1991 r., a kanonizowany w 2003 r.

Proces beatyfikacyjny s. Klary rozpoczął się w marcu 1994 r. W grudniu 2012 r. papież Benedykt XVI podpisał dekret o heroiczności jej cnót, a 5 czerwca tego roku papież Franciszek ogłosił dekret o cudzie przypisywanym wstawiennictwu s. Klary. Chodziło o ciężko rannego 11-letniego chłopca, który w 2001 roku w Krakowie został potrącony na pasach i z ciężkim urazem głowy walczył o życie, a rodzina i siostry sercanki modliły się do Klary Szczęsnej o wstawiennictwo. Chłopiec całkowicie wrócił do zdrowia i uczestniczył w uroczystości beatyfikacji s. Klary Szczęsnej.

Po II wojnie światowej siostry sercanki zostały usunięte z większości szpitali, szkół, przedszkoli i ochronek, w których wcześniej pracowały. Realizując nadal zadania wyznaczone przez swoich założycieli, podjęły pracę w państwowych domach opieki społecznej, szpitalach oraz parafiach. Obecnie do zgromadzenia należy na świecie ok. 500 sióstr, w Polsce jest ich ponad 350. Sercanki opiekują się chorymi w domach opieki społecznej i szpitalach oraz dziewczętami potrzebującymi pomocy, prowadząc dla nich m.in. bursy, w Rzeszowie Dom Samotnej Matki i Okno Życia, a na misjach przychodnie, szkoły i sierocińce.

Była to pierwsza beatyfikacja w historii Sanktuarium św. Jana Pawła II w Krakowie.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne