Reklama

Reklama

Kraków: Wygaszanie wielkiego pieca w Nowej Hucie. Związkowcy zapowiadają protest

Dwa miesiące po tym, jak ArcelorMittal Poland poinformował o zamiarze czasowego wyłączenia pracy wielkiego pieca i stalowni w Nowej Hucie, związkowcy ponownie wzywają zarząd firmy do wycofania się z tej decyzji. Domagają się pilnego spotkania z prezesem spółki i zapowiadają akcję protestacyjną.

Zrzeszeni w związkach zawodowych pracownicy w liście do prezesa spółki zauważają, że od ogłoszenia zamiaru wstrzymania pracy wielkiego pieca w krakowskiej hucie nie otrzymali kluczowych informacji - ilu pracowników pozostanie na dotychczasowych miejscach pracy, ilu zmieni stanowisko, ilu i na jak długo będzie musiało skorzystać z tzw. postojowego. Jak zauważono, prowadzone z działem kadr rozmowy i propozycje zabezpieczeń nie zawierają konkretnych rozwiązań.

Reklama

Związkowcy piszą dalej, że informacyjny chaos powoduje, że wśród pracowników rośnie frustracja. "Mamy nadzieję, że Pracodawcy nie chodzi o to, by wykorzystać tę skomplikowaną sytuację do tego, by sami pracownicy, zestresowani i zniechęceni ciągłym zagrożeniem o swoje miejsca pracy, podejmowali decyzje o rezygnacji z zatrudnienia w AMP S.A" - czytamy.

Zapowiadają protest

W liście ponowiono apel o wycofanie się z decyzji o czasowym wyłączeniu wielkiego pieca i stalowni.

W piśmie do Geerta Verbeecka związkowcy zwrócili uwagę, że od czasu ogłoszenia decyzji o czasowym wyłączeniu pieca i stalowni, zmieniły się zewnętrzne warunki funkcjonowania krakowskiej huty. Chodzi przede wszystkim o przyjęcie przez rząd projektu ustawy o systemie rekompensat dla przemysłów energochłonnych - ze wsparcia w tym zakresie ma skorzystać m.in. branża hutnicza, w tym zakłady należące do ArcelorMittal Poland. Rozpoczęły się także rozmowy o problemach koncernu z udziałem przedstawicieli rządu. Wszystko to, według związków, powinno prowadzić do zmiany decyzji koncernu.

Związkowcy domagają się jednocześnie pilnego spotkania z udziałem prezesa spółki i wyjaśnienia poruszanych w piśmie kwestii. Dają dwa tygodnie na reakcję. Jak czytamy, jeśli do tego czasu "nie będzie [ze strony prezesa] satysfakcjonujących pracowników odpowiedzi, organizacje związkowe będą zmuszone do podjęcia bardziej radykalnych rozwiązań w obronie miejsc pracy". W najbliższym czasie - jak zapowiedziano - zostanie przeprowadzona akcja protestacyjna.

Decyzja o wygaszeniu

ArcelorMittal Poland w maju tego roku ogłosił, że na wrzesień planowane jest czasowe wstrzymanie pracy wielkiego pieca w krakowskiej hucie. Jako powód podano trudności związane z podwyżkami cen prądu. Decyzja spółki postawiła pod znakiem zapytania przyszłość 1200 pracowników. Więcej tutaj.

ArcelorMittal Poland jest największym producentem stali w Polsce. Firma skupia ok. 70 proc. potencjału produkcyjnego polskiego przemysłu hutniczego. W jej skład wchodzi pięć hut - w Krakowie, Dąbrowie Górniczej, Sosnowcu, Świętochłowicach i Chorzowie. Do koncernu należą także Zakłady Koksownicze Zdzieszowice, będące największym producentem koksu w Europie. AMP zatrudnia ok. 12 tys. osób, a wraz ze spółkami zależnymi - ok. 14 tys. Należy do globalnego koncernu ArcelorMittal - największego na świecie producenta stali.

Od 2004 r., kiedy ArcelorMittal rozpoczął działalność w Polsce, firma zainwestowała w modernizację swoich instalacji 6 mld zł, z czego połowa przypadła na hutę w Krakowie.

W 2017 roku spółka zakończyła projekty w części surowcowej krakowskiej huty o łącznej wartości 200 mln zł. Najważniejszą z nich był remont jedynego wielkiego pieca.

Spółka odpowiada

W odpowiedzi na pismo związkowców, rzeczniczka ArcelorMittal Poland Sylwia Winiarek zapewniła, że ograniczanie przez spółkę mocy produkcyjnych w Polsce będzie działaniem tymczasowym. - Mamy nadzieję, że warunki rynkowe ulegną poprawie w kolejnych miesiącach i że przywrócona zostanie równowaga pomiędzy podażą i popytem oraz równe warunki konkurowania - przekazała mediom.

Rzeczniczka oceniła, iż obecnie mamy do czynienia ze spowolnieniem w światowym handlu, które mocno odbija się na sektorze stalowym w Europie. Według Euroferu (Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Stali) globalna nadwyżka mocy produkcyjnych w hutnictwie wynosi obecnie 425 mln ton.

"Procedowane obecnie rekompensaty dla przemysłu energochłonnego, które w swoim stanowisku przywołują związki zawodowe, będą oczywiście wsparciem dla naszej branży, ale to działanie lokalne, a naszemu sektorowi potrzeba rozwiązań na szczeblu europejskim. Dotyczy to szczególnie wzmocnienia środków ochrony rynku przed nieuczciwym importem z krajów trzecich oraz europejskiego systemu handlu uprawnieniami do emisji dwutlenku węgla" - skomentowała Sylwia Winiarek.

W ocenie przedstawicieli koncernu, od maja warunki funkcjonowania branży hutniczej jeszcze się pogorszyły. "Cena rudy żelaza wzrosła o 30 dolarów za tonę, a 1 lipca Unia Europejska zwiększyła kontyngenty na import wyrobów stalowych o kolejne 5 proc., co oznacza ich wzrost o 10 proc. w ciągu zaledwie sześciu miesięcy. Ostatnie informacje płynące z innych hut - nie tylko polskich, ale i słowackich - dowodzą, że obecna sytuacja europejskiego hutnictwa jest niezmiernie trudna" - podał ArcelorMittal Poland.

"Niezmiennie deklarujemy, że dołożymy wszelkich starań, aby na czas postoju zapewnić zajęcie naszym pracownikom. Z tego względu zawiesiliśmy rekrutację zewnętrzną. Kończymy już analizę dostępnych miejsc pracy. Analizujemy też profile zawodowe naszych pracowników i dobieramy odpowiednich kandydatów do konkretnych stanowisk. Po raz kolejny podkreślamy, że ograniczanie przez nas mocy produkcyjnych w Polsce będzie działaniem tymczasowym. Mamy nadzieję, że warunki rynkowe ulegną poprawie w kolejnych miesiącach, i że przywrócona zostanie równowaga pomiędzy podażą i popytem oraz równe warunki konkurowania" - podsumowują przedstawiciele hutniczego koncernu.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje