Reklama

Reklama

Kraków: Wigilia dla samotnych w czasach koronawirusa. Bez kolacji, za to paczki i gorąca zupa

Z powodu pandemii i zakazu zgromadzeń Caritas nie mogła zorganizować w Krakowie wieczerzy wigilijnej, która co roku gromadziła niemal tysiąc osób bezdomnych, najuboższych i samotnych. Ale dostali oni gorącą zupę grzybową i paczki z żywnością.

W czwartek od południa w kuchni Caritasu przy ul. Dietla wydawana była na wynos wigilijna zupa grzybowa, a na placu przed restauracją Stara Zajezdnia paczki świąteczne oraz smażony karp z kapustą i pieczywem, także na wynos, dar gospodarstwa rybackiego Dolina Będkowska.

Reklama

- Jestem osobą samotną. W zeszłym roku byliśmy tutaj w środku na wieczerzy wigilijnej. Byłam zauroczona i zaskoczona serdecznością wszystkich, którzy pracowali. W tym roku nie możemy się spotkać, nie nasza wina - powiedziała dziennikarzom 72-letnia pani Marta. Jak podkreśliła taka paczka to dla niej duże wsparcie, bo dopiero na początku stycznia otrzyma niewielką emeryturę - ok. 800 zł. Pani Marta spędzi święta z sąsiadami. - Życzę zdrowia i wszystkiego, co dobre - mówiła.

Chętnych, którzy chcieli otrzymać wsparcie było tak wielu, że ustawili się w ogromnej kolejce. Nad przestrzeganiem związanych z pandemią restrykcji - przede wszystkim utrzymywania odpowiedniego dystansu czuwali policjanci, strażnicy miejscy i harcerze. Nie wszyscy mieli zaproszenia na organizowaną w takiej formie wigilię.

"Chcieliśmy stworzyć jakąś namiastkę"

- Bardzo nam przykro, że wigilia nie mogła się odbyć tak jak co roku, ale mimo wszystko chcieliśmy stworzyć jakąś namiastkę: przygotować świąteczną paczkę żywnościową, w której jest także kartka z życzeniami i opłatek, wokół słychać kolędy, częstujemy gorącym karpiem. Zrobiliśmy 900 paczek. Niestety, nie jesteśmy w stanie obsłużyć wszystkich potrzebujących w Krakowie - mówiła albertynka siostra Leokadia.

Do potrzebujących przyjechał ks. Robert Chrząszcz - biskup nominat, który jeszcze do niedawna pracował w Brazylii posługując m.in. wśród ubogich mieszkańców faveli. - Czas jest szczególny, ale ważne jest to, że nie przestajemy pomagać. Jesteśmy obecni, choć inaczej - pilnując zasad bezpieczeństwa, żeby chronić się przed koronawirusem - ale wiemy, że potrzebujący nie mogą zostać bez wsparcia - powiedział dziennikarzom ks. Robert Chrząszcz.

Dodał, że w ostatniej parafii, w której posługiwał w Brazylii - w parafii św. Piotra od Morza w Rio de Janeiro - przed pandemią pomocy wymagało ok. 60-70 rodzin, a w ostatnich miesiącach liczba ta wzrosła do 360. - Pobyt tutaj to pierwsza moja posługa jako biskupa-nominata w diecezji. Zaczynam od obecności przy potrzebujących, więc przypominam mi się także pierwsza moja parafia w Brazylii - św. Łucji, którą objąłem w Wielkim Tygodniu i zacząłem w Wielki Czwartek od umycia nóg parafianom. To akt służby. Pan Jezus uczy nas, żeby troszczyć się o innych, więc jesteśmy tutaj jako Kościół krakowski - podkreślił.

Planowane jest, że święcenia biskupie ks. Robert Chrząszcz przyjmie w katedrze na Wawelu 6 lutego.

Konserwy, czekolada i "gorący kubek"

W każdej z paczek znalazły się: pierogi z kapustą i grzybami gotowe do spożycia, chałka, konserwy mięsne i rybne, ciastka, cukierki i czekolada, margaryna do smarowania pieczywa, zupy typu "gorący kubek", napój, kakao, kawa i herbata.

Caritas zaapelowała o przesyłanie kartek ze świątecznymi życzeniami jako wyrazu solidarności z osobami w trudnej sytuacji materialnej i ponad 2 tysiące takich kartek przekazały m.in. szkoły, przedszkola, świetlice środowiskowe, harcerze. Paczki wydawali wolontariusze z ZHP, ZHR, Centrum Wolontariatu Caritasu i Ochotniczych Hufców Pracy oraz osoby "niezrzeszone", które chciały podarować innym trochę swojego czasu.

W poprzednich latach na krakowskiej wigilii spotykało od 800 do nawet tysiąca osób. Jest wyjątkowa, bo odbywa się dokładnie 24 grudnia, kiedy według polskiej tradycji nikt nie powinien być sam, a nie w innych dniach poprzedzających Boże Narodzenie.

Tegoroczną pomoc wigilijną przygotowało Caritas Archidiecezji Krakowskiej razem ze Zgromadzeniem Sióstr Albertynek, a wsparli finansowo: gmina miejska Kraków za pośrednictwem Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, Małopolski Urząd Wojewódzki, Selgros i inni darczyńcy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama