Reklama

Reklama

Kraków rozwiąże kontrakt z dyrektorem Teatru Bagatela

Urząd Miasta Krakowa rozwiąże kontrakt z dyrektorem Teatru Bagatela - poinformowała rzeczniczka prezydenta Monika Chylaszek. Henryk Jacek S. we wtorek usłyszał prokuratorskie zarzuty nakłaniania kobiet do poddania się czynności seksualnej oraz łamania praw pracowniczych.

Za te czyny grozi mu do trzech lat pozbawienia wolności. Jak informował rzecznik prokuratury prok. Janusz Hnatko, podejrzany po przedstawieniu zarzutów nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów, a w obszernych wyjaśnieniach przedstawił warunki, jakie panowały w teatrze - twierdził, że były one doskonałe.

Reklama

Jednak według prokuratury dyrektor poniżał swoje pracownice, poprzez słowa, wypowiedzi i sposób zachowania. Miał również dotykać je i dopuszczać się innych czynności, takich jak całowanie.

Prokurator zadecydował o zastosowaniu wobec S. dozoru policji - stawiennictwa jeden raz w tygodniu; poręczenia majątkowego w wysokości 50 tys. zł, a także zakazu zbliżania się do osób pokrzywdzonych, zakazu przebywania w miejscu pracy i pełnienia czynności służbowych - czyli pełnienia funkcji dyrektora.

"Wydany przez prokuraturę zakaz pełnienia funkcji dyrektora i zbliżania się do pracowników powoduje, że dyrektor nie jest w stanie wypełniać zapisów kontraktu, więc musi on zostać rozwiązany" - powiedziała w środę Chylaszek.

Urząd Miasta rozpocznie procedurę odwołania dyrektora ze stanowiska - wymaga ona uzyskania opinii działających w teatrze związków zawodowych. "Na pewno nie będziemy przeciągać tej procedury, bo w interesie tej instytucji jest, by sytuacja się unormowała i by w teatrze był nowy dyrektor" - powiedziała Chylaszek.

Po odwołaniu S. ma być rozpisany konkurs na nowego dyrektora Bagateli. Miasto chce go ogłosić jak najszybciej. Śledztwo sprawie nadużyć w Bagateli zostało wszczęte na początku listopada. Jak dotąd przesłuchano 12 osób pokrzywdzonych, przesłuchane mają być jeszcze trzy. W sprawie przesłuchano także szereg świadków, których zeznania pozwoliły na zebranie materiału dowodowego.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje